Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Litwo! Ojczyzno… czyja?
2012-04-26
Olga Adamczyk

Książka Powroty do Litwy – literacki dialog dwóch poetyckich dusz, zbiór wierszy, artykułów, listów Czesława Miłosza i Tomasa Venclovy – to pretekst do zastanowienia się raz jeszcze nad problemami stosunków polsko-litewskich, poezji, wspólnej historii, nad Wilnem wczorajszym i dzisiejszym. Podczas niedawnego spotkania rozmawialiśmy o tym, i nie tylko, z litewskim pisarzem Tomasem Venclovą.

"Siedzimy pewnego razu w petersburskiej restauracji z Josifem Brodskim, patrząc zza szyby na stojący w porcie krążownik Aurora i rozmawiamy o poezji. Brodski zapytał: »Kto jest według ciebie najlepszym polskim poetą? Bo dla mnie Zbigniew Herbert.« Ja na to, że Herbert jest bardzo dobry, ale moim zdaniem lepszy jest Miłosz. »Nie znam go. – odpowiada. – A do kogo on jest podobny w swojej poezji?« Wytłumaczyłem, że najbardziej chyba do siebie, ale może też trochę i do Brodskiego. »A, to w takim razie dobry poeta« – odparł Brodski."

Znajomość Miłosza i Venclovy dla obu była inspiracją i źródłem wiedzy o sobie nawzajem oraz o swoich narodach. „Zaczęło się od tego, że przekładaliśmy wzajemnie swoje utwory” – opowiadał Venclova. Z początku pozostawali w relacji mistrz-uczeń. Polski noblista pomagał młodemu Litwinowi zadomowić się w emigracyjnej, amerykańskiej rzeczywistości. „Udowodnił mi, że można być emigrantem i przeżyć, tworzyć, może nawet więcej i lepiej niż w kraju pochodzenia” – wspominał gość wieczoru.

Venclova poruszył także trudny temat stosunków Wilna i Warszawy. „Nasz dwugłos był jak traktat pokojowy w tej polsko-litewskiej wojnie, którego nie chcą zawrzeć same państwa. Nasz dialog był rozmową polsko-litewskich patriotów, namacalnym dowodem na to, że kompromis jest możliwy” – podkreślał. „Dzisiaj ta strona, która ustąpi, wcale nie dozna hańby, lecz pokaże, że jest mądrzejsza. Ja bym oczywiście wolał, żeby to Litwini byli mądrzejsi” – z właściwym sobie poczuciem humoru poeta komentował obecny relacje dwustronne.

Zwrócił też uwagę na to, że mimo wszelkich sporów między Polską a Litwą, łączy nas negatywny stosunek do Rosji. „Rozpad imperium radzieckiego był szokiem, ale nadal pozostała w naszych narodach nieuzasadniona antyrosyjska histeria i strach, który w moim poczuciu często utrudnia racjonalne myślenie. Mówię to głośno będąc na Litwie, dlatego ludzie uznają mnie za postać kontrowersyjną”.

To o tyle cenne, że mówi to człowiek, który sam został wydalony ze Związku Radzieckiego za działalność dysydencką. W historii było jedynie czterdzieści osób zmuszonych do emigracji przez Radę Najwyższą ZSRR. Mówili na siebie kosmonauci. „Pierwszą wydalono Swietłanę Alliłujewą, córkę Stalina. Więc ona była Łajką. Gagarinem był Aleksander Sołżenicyn. Wyjechał jako drugi”. Litewskiego poetą wyrzucono jako dziewiątego. Pytany o to wydarzenie, sam mówi „Jestem z tego bardzo dumny”.    

Olga Adamczyk

 

***

24 kwietnia w krakowskiej księgarni Pod Globusem odbyło się spotkanie z Tomasem Venclovą. Organizatorem była Nowa Europa Wschodnia, a partnerami Zeszyty Literackie i Księgarnia Pod Globusem.

 


Polecamy inne artykuły autora: Olga Adamczyk
Powrót
Najnowsze

Białoruś: sterylny parlament

21.11.2019
Maxim Rust
Czytaj dalej

Nord Stream 2: podwójny test

20.11.2019
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim

19.11.2019
Ziemowit Szczerek
Czytaj dalej

Donbas: kruchy pokój?

18.11.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

Na Białorusi ludzie boją się zmian

17.11.2019
Małgorzata Nocuń Bartosz Panek
Czytaj dalej

Gruzini znów wyszli na ulice

15.11.2019
Wojciech Wojtasiewicz Jakub Janiszewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu