Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Potrzebna jest konsekwencja
2012-01-15
Olga Adamczyk
„Nieocenioną wartością Polski we współczesnych stosunkach międzynarodowych jest funkcjonowanie w płaszczyźnie europejskiej z równoległą znajomością i bliskością wschodniej mentalności” – opowiadał 13 stycznia w Księgarni Pod Globusem Jerzy Bahr, jeden z bardziej doświadczonych polskich dyplomatów.

Jerzy Bahr, jako pracownik polskiej ambasady, po raz pierwszy znalazł się w Rosji kilka dni przed puczem Giennadija Janajewa w 1991 roku. Wtedy po raz pierwszy dostrzegł piękno tego narodu, zjednoczonego w walce o słuszną sprawę i wołającego o wolność. Drugim takim momentem była katastrofa smoleńska w kwietniu 2010 roku. „Moskwa nie wierzy łzom, ale wtedy uwierzyła” – stwierdził ambasador. Chociaż tragedia w Smoleńsku przyczyniła się do pozytywnej zmiany w relacjach polsko-rosyjskich, to – według dyplomaty – Polska musi pamiętać, że „jest ważna dla Rosji, ale nie jest niezwykła”.

Przewaga Polski nad pozostałymi krajami Unii Europejskiej polega na tym, że rozumie Wschód – przynajmniej do pewnego stopnia. Nie brakuje jednak grzechów w jej myśleniu o swojej roli. Jednym z nich są zbyt duże oczekiwania, pycha w odniesieniu do wschodnich sąsiadów. Drugi to brak cierpliwości. „Polska chciałaby wszystko od razu – od razu demokrację na Ukrainie, od razu wolne wybory na Białorusi, a jak nie, to sobie odpuśćmy” – stwierdził Jerzy Bahr. Tymczasem jest to największym błędem, jaki popełniają polscy politycy. „To jest myślenie dziecięce, niemowlęctwo. Przemiany narodu a przemiany człowieka to nie to samo i pewnych rzeczy nie da się zrobić w pięć czy dziesięć lat. Może potrzeba dwudziestu, a może trzydziestu – kontynuował były ambasador. – W naszym myśleniu o Wschodzie jest prawdziwość, siła i coraz większy realizm. Dlatego nie możemy dać się sprowokować mówieniem, że coś się nie liczy”.

Olga Adamczyk   

Polecamy inne artykuły autora: Olga Adamczyk
Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu