Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Za kulisami formuły Steinmeiera
2019-10-04
Eugeniusz Sobol

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wywołał niemałą sensację zwołując 1 października konferencję prasową, na której poinformował o podpisaniu przez stronę ukraińską tzw. formuły Steinmeiera. Zakłada ona przeprowadzenie na kontrolowanych przez separatystów terytoriach wyborów lokalnych pod egidą OBWE w zgodzie z ukraińską konstytucją. Ich przebieg miałaby regulować zatwierdzona przez Radę Najwyższą ustawa o specjalnym statusie tej części Donbasu.

 

Organizowanie wyborów stanowiłoby wielki sukces Zełenskiego, ponieważ oznaczałoby przetransponowanie konfliktu na Donbasie z płaszczyzny militarnej na drogę rozwiązań demokratycznych. Obecnie widzimy, jak poważnym błędem było prowadzenie zakrojonych na szeroką skalę działań wojennych przez ekipę Poroszenki. Sądzę, że wyobrażał on sobie szybką akcję antyterrorystyczną, która zakończyłaby się zdławieniem separatystycznej rebelii w tym regionie, przysparzając mu także korzyści polityczne. Nie wziął jednak pod uwagę, że Rosja posunie się do bezpośredniej inwazji na Ukrainę, gdy wspierani przez nią separatyści zaczęli przegrywać. Był to istotny błąd strategiczny, za który Poroszenko przypłacił utratą władzy, gdyż tak naprawdę ostatnie wybory prezydenckie stanowiły plebiscyt, w którym mieszkańcy Ukrainy opowiedzieli się za poszukiwaniem innej drogi rozwiązania konfliktu niż opcja zbrojna.

Oczywiście, może się okazać, że część społeczeństwa ukraińskiego nie jest gotowa do jakichkolwiek ustępstw –  formuła Steinmeiera traktowana jest przez nich jako kapitulacja na rosyjskich warunkach. Partie opozycyjne już oskarżyły Zełenskiego o zdradę interesów narodowych, a na kijowskim Majdanie rozpoczęły się pierwsze protesty, aczkolwiek nie wywołujące na razie większego rezonansu.    

Jednocześnie Zełenski podkreślił, że formule Steinmeiera powinna towarzyszyć  implementacja porozumień mińskich, zakładających m.in. zaprzestania ostrzałów, wycofanie wojsk wzdłuż linii rozgraniczenia oraz odzyskanie kontroli nad granicą. Ten proces już się rozpoczął. Ukraińscy i separatystyczni żołnierze opuścili swoje pozycje w Stanicy Ługańskiej, a następnie planuje się wycofanie na odcinku w Zołotym i Petriwskim.

Niewątpliwie, postawę ukraińskiego prezydenta cechuje znaczny idealizm. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że z mozołem budowana przez Kreml struktura samozwańczych republik przestanie istnieć z dnia na dzień. Dlatego sądzę, że kompromis zostanie osiągnięty na drodze połowicznych rozwiązań, które na początku nie zmienią obecnego stanu rzeczy. Te wybory mogą się nawet odbyć, choć Zełenski twierdzi, że nigdy nie  zgodzi się na głosowanie pod lufami karabinów. Separatyści na pewno się nie rozbroją i żaden rosyjski żołnierz nie opuści Donbasu. Myślę, że w najlepsze będzie trwałą gra pozorów, zabawa w zielonych ludzików jak na Krymie, a w ewentualnych wyborach lokalnych zwycięstwo odniosą prorosyjscy rebelianci.

Ale rzeczywista walka będzie się toczyć na płaszczyźnie światopoglądowej, ponieważ Putin będzie próbował przekształcić Donbas w region ze specjalnym statusem dla języka rosyjskiego, związany gospodarczo z Rosją, w prorosyjskiego konia trojańskiego Ukrainy, uniemożliwiając przystąpienie tego kraju do NATO i Unii Europejskiej. Z kolei Zełenski prawdopodobnie liczy na przemiany w świadomości mieszkańców Donbasu, których warto byłoby przekonać do życia w jednym państwie, choć proces ten może okazać się żmudny i bolesny ze względu na wielką ilość ofiar konfliktu. Tak naprawdę formuła Steinmeiera będzie oznaczała początek walki o serca i umysły ludności Donbasu. Pokój może być niekiedy bardziej skuteczną bronią niż oręż.      

                     

Fot. Aleksandr Sirota (CC BY-SA 3.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

Na granicy zdrowego rozsądku. Estońsko-rosyjski spór graniczny

29.11.2019
Juliusz Dworacki
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu