Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Pokazucha. Na gruzińskich zasadach
2019-08-30
Stasia Budzisz

Stasia Budzisz, reporterka zajmująca się Gruzją od dekady, bada problemy kraju zamykanego często w skojarzeniach z gościnnością, smaczną kuchnią i malowniczymi krajobrazami. Jej bohaterami są wykluczeni, osoby z niepełnosprawnościami, członkowie mniejszości LGBT, kobiety i mężczyźni – zwykli Gruzini, którzy czekają na prawdziwe zmiany. Razem z nimi autorka wchodzi za drzwi gruzińskich domów. Burzy fasadę. W przyszłym tygodniu, 9 września, będzie miała miejsce premiera debiutanckiej książki Stasi Budzisz Pokazucha. Na gruzińskich zasadach. Zachęcamy do lektury fragmentu – rozdziału pt. Harvey.

 

S. wychodzi z lotniska o 5.00 rano. Chce się dostać 100 kilometrów dalej na zachód. Jest luty, poza sezonem turystycznym, więc możliwości transportu ma ograniczone. Wybiera taksówkę, za dość morderczą kwotę, ale nie ma wyjścia. Rusza w trasę tylko z kierowcą, więcej chętnych na nie ma. Kierowca ma 60 lat, nadwagę i braki w uzębieniu. Brzuch przeszkadza mu w prowadzeniu samochodu, a ubytki powodują, że S. musi się bardzo skupić, by zrozumieć, co tamten mówi. Ma na imię Lasza i odpala papierosa od papierosa.

S. nie jest zbytnio rozmowna, za to Lasza przeciwnie.

– Mam dom w Abaszy – mówi i zerka na S. – Duży… – ciągnie.

S. gratuluje mu posiadłości, ale nie wchodzi w temat, bo już wie, co będzie za chwilę.

– A w domu mam czaczę[1]. Lubisz czaczę?

S. kłamie, że nie pije.

– Ruskie wszystkie piją.

Nie wyprowadza go z błędu, że nie jest „Ruską”. Milczy.

– Wino też mam! Czerwone albo białe, szto chociesz, diewuszka. Wsjo dla tiebja! (Czego sobie życzysz, dziewczyno. Wszystko dla ciebie!)

S. grzecznie dziękuje.

Lasza chwyta S. za kolano i mówi:

Choroszyje u tiebja nożki, moja dorogaja. Celaja ty choroszaja. Dawaj w moj dom. Priglaszaju! (Niezłe masz nóżki, moja droga. Cała jesteś niezła. Pojedźmy do mnie. Zapraszam!)

S. stanowczo odpycha rękę z kolana i mówi, że nie jest zainteresowana ani domem, ani czaczą, ani winem. I w ogóle niczym nie jest zainteresowana.

Lasza zapala papierosa. Patrzy spod byka.

Zostało 50 kilometrów.

Ja szto to nie ponimaju – mówi – ty że odna na Kawkaz prijechała. Ne za etim razwje? (Czegoś tutaj nie rozumiem. Ty przecież sama przyjechałaś na Kaukaz. Czy nie po to?)

S. udaje, że nie jest zdenerwowana. Próbuje straszyć kierowcę szerokimi znajomościami. Nie wie, czy działa to, czy ton jej głosu, czy mordercze spojrzenie. Czy może Lasza sam z siebie zrezygnował z okazji.

Kierowca dowozi S. na przedmieścia Zugdidi. Zatrzymuje samochód i każe się wynosić. Dalej nie pojedzie z nieblagarodnoj diewicoj, kotoraja tolko szto propustila szans na samyj choroszyj seks w swojej żyzni (z niewdzięczną dziewuchą, która tylko co przepuściła okazję na najlepszy seks w swoim życiu).

*

To jedna z wielu historii, które przytrafiły się Polkom w Gruzji. Anna była świadkiem masturbacji w marszrutce, Agnieszka opędzała się od zainteresowania konduktora w nocnym pociągu, Daria pospiesznie opuszczała zatłoczony autobus, bo ktoś ocierał się o nią genitaliami, a Monika wzywała pomoc, bo impreza w plenerze zaczynała się robić niebezpieczna. Opowieści o molestowaniu seksualnym w miejscach publicznych jest wiele. Tak samo jak o esemesach ze sprośnymi „obietnicami”, zaproszeniach na szampanskoje czy natarczywym wydzwanianiu w środku nocy. Nie ma jednak statystyk, ile z nich kończy się interwencją policji.

W 2014 roku Women’s Information Centre przeprowadziło sondaż na temat molestowania seksualnego na stacjach metra w Tbilisi[2]. Na 200 kobiet, które wzięły w nim udział, 45 procent doświadczyło molestowania w tbiliskim metrze.

Najczęstszym niepożądanym zachowaniem było nachalne wpatrywanie się, dotknęło ono 73 procent badanych. Komentarz o charakterze seksualnym usłyszało 31 procent kobiet. Niechcianego dotyku doznało 38 procent, ocierania – 14, a ocierania genitaliami – 6 procent badanych.

Prawie 79 procent kobiet w żaden sposób nie zareagowało na sytuacje, w których się znalazły, a w ponad 85 procentach przypadków molestowanej nikt nie pomógł.

Ani jedna nie zgłosiła tego na policję.

O ile gwałt ścigany jest z mocy prawa, o tyle molestowanie seksualne, do którego dochodzi w miejscu publicznym lub w pracy, jest bezkarne. Nie jest także definiowane jako przejaw dyskryminacji. Taka sytuacja dotyczy wszystkich krajów Kaukazu Południowego. Nawet jeśli ktoś wezwałby policję, to może ona co najwyżej zwrócić uwagę lub dać pouczenie.

Wiosną 2016 roku w Gruzji po raz pierwszy zrobiło się głośno o przypadku molestowania seksualnego w miejscu pracy. Społeczeństwem wstrząsnęło oskarżenie jednego z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy telewizyjnych, Szalwy Ramiszwilego, o nękanie jednej ze swoich pracownic. Kobieta zgłosiła sprawę dyrektorowi kanału Imedi TV, Giorgiemu Bachtadzemu, a jako dowód przedstawiła nagrania rozmów, podczas których dziennikarz proponował jej układ: ona spełnia jego oczekiwania seksualne, on zapewnia jej kontynuację kariery.

Pracowali razem 3 lata, ale „wymagać” zaczął od niej miesiąc przed oskarżeniem. Tatia Samcharadze, prezenterka telewizyjna i aktorka, właśnie rozwiodła się z mężem. Jej zdaniem ruch Ramiszwiliego miał ją upokorzyć. Twierdzi, że bardziej chodziło o władzę niż o seks.

Piątego kwietnia dziennikarza zwolniono z pracy bez podania oficjalnej przyczyny. Tatia odeszła sama. Wykorzystała swoją rozpoznawalność w mediach i przy wsparciu organizacji Safari, która walczy o prawa kobiet, zwołała 8 kwietnia 2016 roku konferencję prasową. Poinformowała, że kieruje sprawę do sądu, kiedy tylko potwierdzona zostanie prawdziwość nagrań. I zrobi wszystko, by dowieść prawdy.

Ramiszwili na swoim profilu facebookowym[3] napisał, że jest niewinny, oraz poprosił Tatię o współpracę z organami ścigania. Przeprosił za sytuację swoje dzieci i innych członków rodziny, a żonę pochwalił za zdumiewającą siłę, która pozwala jej nadal go wspierać oraz dodawać otuchy. Niepochlebnie wyraził się o swoim byłym pracodawcy, który milczał wobec oskarżeń. Powołał się na konstytucję oraz prawo, które powinno chronić każdego obywatela. Wysnuł podejrzenie, że oskarżenia są częścią gry politycznej i przypominają scenariusz filmowy. Dodał, że zamierza wszystko wyjaśnić w prokuraturze lub w sądzie.

Tatia Samcharadze to pierwsza kobieta, która pozwała swojego szefa o molestowanie seksualne w Gruzji, w kraju, w którym nie ma na to paragrafu. Po blisko 2 latach sąd uznał ją za pierwszą w historii ofiarę molestowania seksualnego.

Ramiszwili ma zapłacić koszty sądowe oraz zadośćuczynienie za straty moralne, które sąd wycenił na 2 tysiące lari (około 2,8 tysiąca złotych). Straty materialne nie zostały przez sąd uwzględnione. W styczniu 2019 roku dziennikarz zapowiedział, że będzie odwoływał się od wyroku.

Tatia Samcharadze: – Nie spodziewałam się wygranej sprawy o molestowanie w gruzińskim sądzie. To jest temat tabu, nie tylko w Gruzji. Z konserwatywną częścią naszego społeczeństwa trudno rozmawia się z pozycji ofiary, dlatego większość kobiet woli milczeć. Najgorsze dla mnie było piętnowanie. Zwłaszcza na początku ludzie ostro oceniali moją decyzję. Stałam się także celem hejtu w internecie. Wtedy o molestowaniu seksualnym w ogóle się nie mówiło. To było jeszcze przed kampanią #metoo czy gruzińską #რამოხდაქუჩაში, ra mohda kuczaszi, czyli #zdarzyłosięnaulicy, które ruszyły w dwa tysiące siedemnastym roku. Świadomość istnienia problemu nie była wysoka, ale dziś czuję, że zrobiłam ważną rzecz, choć kosztowało mnie to wiele.

Ramiszwili użył wszelkich wpływów, by zniszczyć karierę Tatii. Przez blisko 2 lata nie mogła znaleźć pracy. Od listopada 2018 roku pracuje w marketingu, ale nie zdradza, w jakiej firmie. Oprócz tego jako wolontariuszka działa w Ruchu Kobiet.

– To bardzo wpływowy człowiek – opowiada Tatia. – Po raz pierwszy spotkaliśmy w dwa tysiące trzynastym roku, kiedy był szefem biura prasowego ugrupowania Gruzińskie Marzenie [rządzącej partii Gruzji – przyp. autorki]. Ramiszwili od dwa tysiące dwunastego roku pracuje dla szarej eminencji gruzińskiej polityki Bidziny Iwaniszwilego i ma bliskie kontakty z obecnym rządem. Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi był specjalistą w sztabie Salome Zurabiszwili, aktualnej prezydent Gruzji. Za Saakaszwilego przez cztery lata siedział w więzieniu, za przyjęcie łapówki. Wyszedł w dwa tysiące dziewiątym roku, a po zmianie rządów w dwa tysiące trzynastym roku stwierdzono, że był więźniem politycznym. To nieprawda. Chyba wszyscy w Gruzji widzieli film, na którym przyjmuje łapówkę. Jest dostępny na YouTube[4]. Wiadomo jednak, że rząd potrzebuje takiego człowieka. W kręgach ludzi związanych z kulturą nie jest traktowany z szacunkiem. Można go porównać do Harveya [Harvey Weinstein – hollywoodzki producent, którego oskarżono nie tylko o molestowanie, ale także o gwałty, bardzo wpływowy – przyp. autorki].

Oskarżenie wysunięte przez Tatię Samcharadze stało się pierwszym krokiem w walce o wprowadzenie zmian w prawie. Osiem organizacji pozarządowych, które zajmują się prawami człowieka, w listopadzie 2017 roku wniosło do gruzińskiego parlamentu prośbę o rozpatrzenie projektu Ustawy o karaniu za molestowanie seksualne.

Oczekują zmian w Kodeksie pracy oraz w Kodeksie wykroczeń administracyjnych. Żądają, by parlament uznał molestowanie seksualne za formę dyskryminacji. W projekcie ustawy powołano się na umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską z 2014 roku, która walkę z dyskryminacją kobiet traktuje priorytetowo.

Zgodnie z przypuszczeniami projekt ma w parlamencie wielu przeciwników. Jago Chwiczia, jeden z przedstawicieli partii Nowe Polityczne Centrum – Girczi, która jest przeciwnikiem wprowadzania tych zmian w prawie, choć popiera legalizację marihuany oraz prostytucji, portalowi Nastojaszczeje Wremija powiedział:

„Kobiety i mężczyźni lubią ze sobą czasem poflirtować, a autorzy tego projektu chcą tego zabronić. Teraz kobieta, której powie się jakiś komplement, może go uznać za wrogi i poniżający, a my w ogóle nie to mieliśmy na myśli. Czy takie sprawy powinna rozwiązywać policja? To niepoważna i śmieszna propozycja”[5].

Jak wynika z przeprowadzonego w grudniu 2017 roku badania opinii publicznej[6], 77 procent Gruzinek i Gruzinów popiera wprowadzenie Ustawy przeciwko molestowaniu seksualnemu. Zdaniem 83 procent kobiet i 71 procent mężczyzn taka ustawa jest potrzebna. A dla 56 procent społeczeństwa niepożądane zachowania seksualne wobec kobiet stanowią problem w Gruzji.

Sprawa Tatii wyzwoliła też aktywność społeczną. W 2016 roku ruszyła największa kampania internetowa na Facebooku – Kobiety w Gruzji. Została sfinansowana przez Szwedzką Agencję Współpracy Międzynarodowej na Rzecz Rozwoju oraz Narodowy Instytut Demokratyczny. Kampania oddaje głos kobietom, często niewidocznym i milczącym: artystkom, pilotkom, rolniczkom. Oprócz tego prezentuje historie kobiet wykluczonych lub społecznie napiętnowanych ze względu na niepełnosprawność, nieheteronormatywność, biedę czy pochodzenie z mniejszości etnicznych. Bardzo szybko zyskała popularność. Dziś obserwuje ją ponad 66 tysięcy osób, a niektóre posty osiągnęły nawet 2 tysiące udostępnień.

Wiosną 2017 roku organizacja Safari rozpoczęła, także na Facebooku, kampanię przeciwko molestowaniu seksualnemu. „Zdarzyło się na ulicy” to platforma, na której Gruzinki dzielą się własnymi historiami.

Jesienią tego samego roku gruzińskie organizacje pozarządowe przyłączyły się do ogólnoświatowej kampanii #metoo. A na początku 2019 roku Biuro ONZ ds. Kobiet w Gruzji opublikowało reklamę społeczną, która zachęca kobiety do głośnego mówienia o molestowaniu w miejscu pracy.

Z badań przeprowadzonych w 2017 roku wynika, że 86 procent społeczeństwa uważa, że domaganie się usług seksualnych w zamian za możliwość kariery zawodowej jest molestowaniem. Dla 82 procent jest nim dotykanie lub ocieranie się o kogoś w miejscach publicznych. Głośne komentowanie o zabarwieniu seksualnym na ulicy jest przejawem molestowania dla 67 procent badanych.

*

Merabi, 36-letni pracownik firmy ubezpieczeniowej w Tbilisi: – Mam nadzieję, że w dwa tysiące dziewiętnastym roku parlament w końcu przyjmie tę ustawę. Od zawsze myślałem sobie, że spotkało mnie wielkie szczęście, że w tym kraju urodziłem się mężczyzną. Nie jest powiedziane, że nam jest łatwo, ale na pewno nie jest tak trudno jak kobietom. Patrzę na moją dziewczynę, siostry, mamę, babcię i nie chciałbym tak żyć, choć pewnie do wszystkiego można przywyknąć. Ideowo jestem feministą, ale nie mogę się do tego otwarcie przyznać. Koledzy, rodzina i ojciec uznaliby mnie za wroga narodu. Marzę o Gruzji, w której nie będę musiał się wstydzić za śliniących się facetów, za kolesi, którzy obłapują, dotykają czy nachalnie gapią się na dziewczyny.

*

Trzeciego maja 2019 roku Parlament Gruzji przyjął Ustawę o molestowaniu seksualnym. Wprowadził jego definicję, zatwierdził wniesienie poprawek do Kodeksu pracy oraz ustanowił kary pieniężne.

Za molestowanie seksualne w miejscu publicznym grozić będzie grzywna lub obowiązek pracy społecznej. Za pierwsze wykroczenie grozi kara 300 lari, czyli około 420 złotych. Za powtórzenie czynu w ciągu roku – 500 lari, czyli około 700 złotych.

Jeśli molestowana osoba będzie niepełnoletnia, ciężarna, niepełnosprawna lub molestowanie będzie odbywać się na oczach osoby nieletniej – kara opiewać będzie na kwotę 800 lari, czyli 1100 złotych, a w przypadku recydywy grzywna wzrośnie do 1000 lari, czyli 1400 złotych.

Przy trzecim czytaniu projekt nowelizacji przeszedł jednomyślnie[7].

 

Wydawnictwo Poznańskie

Premiera: 9 września 2019

Więcej

 

[1] mocna gruzińska wódka

[2] Liberali.ge: Badanie użytkowniczek metra: http://liberali.ge/news/view/13539/ kvleva-respondentta-45-metroshi-seqsualuri-shevitsroebis-mskhverplia – 2014 [dostęp: 22.01.2019].

[3] https://www.facebook.com/ShalvaRamishviliOffical/ [dostęp: 23.01.2019].

[4] Na filmie Ramiszwili przyjmuje łapówkę w wysokości 30 tysięcy lari. To pierwsza rata, drugą, 50 tysięcy, ma otrzymać za kilka dni. Ramiszwili popędza osobę, która wręcza mu pieniądze, i tłumaczy to faktem, że bardzo ich potrzebuje, ponieważ remontuje dom: https://www.youtube.com/watch?v=Etr05OaKaoc&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1SbvMxdvr-Vbzj_KkA16AwM3e4KLBeFrA1nkLM4VGeQWvY0B- Goq8Veb3w [dostęp: 1.02.2019].

[5] Zwiad Mczediliszwili, Nastojaszije vremia, Trebowal seksualnych usług, CurrentimeTV: https://www.currenttime.tv/a/sexual-harassment-georgia/29696063.html [dostęp: 29.01.2019].

[6] National Democratic Insitute: https://www.ndi.org/sites/default/files/NDI%20poll_De- cember_2017_POLITICAL_ENG_final.pdf [dostęp: 29.01.2019].

[7] Bill on Sexual Harassment Endorsed in Third Hearing, Civil.ge: https://civil.ge/ru/ archives/304224 [dostęp: 3.05.2019].


Powrót
Najnowsze

Piosenka ludowa o transformacji

23.09.2019
Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

Pomóż ratować Zamek w Wojnowicach

22.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Donald Trump – osamotniony dyplomata

21.09.2019
Adam Reichardt Ivo Daalder
Czytaj dalej

Nikt nie chce być barbarzyńcą

19.09.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

Wrocław: Od Republiki Weimarskiej do II Wojny Światowej

19.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Rola intelektualistów w Europie zanika

16.09.2019
Drago Jančar Nikodem Szczygłowski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu