Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Płomień Braterstwa – bez Polaków czulibyśmy się dziś osamotnieni
2019-08-22
Mateusz Stachewicz, Ołena Bodnar

Prezentujemy wystąpienia wygłoszone podczas akcji Płomień Braterstwa w Warszawie, 14 sierpnia 2019 r., przez przewodniczącą Płastu, starszą płastunkę Ołenę Bodnar oraz wiceprzewodniczącego Programowego Ruchu Odkrywców ZHP druha Mateusza Stachewicza.

 

 

Przemówienie przewodniczącej Płastu, starszej płastunki Ołeny Bodnar

Szanowni Zaproszeni Goście,
Przewielebni Księża,
Szanowni Państwo,

jadąc na dzisiejsze uroczystości przemknęła mi w głowie pewna myśl – co by było, gdyby dzisiaj na cmentarzu na Woli byli sami Ukraińcy? Pewnie również złożylibyśmy kwiaty, zapalilibyśmy znicze, pomodlilibyśmy się. Po kilku przemówieniach każdy pojechałby do domu w poczuciu spełnionego obowiązku wobec ukraińskich bohaterów.

Myślę, że bez Polaków czulibyśmy się dziś osamotnieni. Tacy trochę niepotrzebni z tym swoim sojuszem.

Dlatego cieszę się, że w Warszawie podobny scenariusz nie ma i nie może mieć miejsca, że Polacy i Ukraińcy spotykają się tutaj 14 sierpnia aby oddać hołd swoim bohaterom. Cieszę się bardzo, że dzisiaj obok płastuna stoi harcerz, tutaj i również w innych miastach w Polsce. Osamotnienie zostało zastąpione przez poczucie siły i wspólnoty.

Podczas organizacji akcji Płomień Braterstwa zauważyłam w internecie komentarze Ukraińców, którzy pytali: po co upamiętniać sojusz, który okazał się dla nas porażką i rozczarowaniem? Myślę, że żołnierze, którzy brali udział w Bitwie Warszawskiej umieliby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego warto to robić. W momencie zawierania sojuszu Piłsudski-Petlura wielu z nich miało jeszcze świeże rany powstałe w wyniku wojny polsko-ukraińskiej o Galicję Wschodnią. Mimo tego stanęli ramię w ramię do walki.

Dlaczego? Dlatego, że mimo wszystko przyszłość była dla nich ważniejsza niż przeszłość. Bo myśl o dobrej przyszłości obu narodów była w stanie ukoić rany i poczucie niechęci, być może nawet nienawiści.

Powinniśmy wziąć z nich przykład. Ta perspektywa przyszłości w patrzeniu na historię i stosunki polsko-ukraińskie powinna być obecna w naszym myśleniu o Polakach i Ukraińcach. Powinniśmy szukać przykładów współpracy, korzystać z wiedzy, która jest zaklęta w doświadczeniach naszych przodków. Uczyć się na ich sukcesach, ale także znać ich błędy i wiedzieć, że nie możemy ich już popełniać.

Cieszę się, że jesteśmy dzisiaj tak liczni. Świadczy to o tym, że nie pragniemy tkwić w poczuciu krzywdy i niechęci, a chcemy iść dalej, budować lepszą przyszłość Polaków i Ukraińców w oparciu o dialog, partnerstwo, ale także wrażliwość.

Życzę nam wszystkim, aby Płomień Braterstwa płonął wewnątrz każdego z nas. Abyśmy świadomie pracowali nad stosunkami między naszymi narodami nie patrząc na trudności.

Pracy jest dużo, ale damy radę skruszyć tę skałę.

Pamiętajmy, że Polska i Ukraina zwyciężają, gdy są razem i gdy Polacy i Ukraińcy wzajemnie się szanują. Zadbajmy o to, aby kolejne pokolenia były tego świadome.

Слава Україні! Chwała Polsce!

 


Przemówienie Wiceprzewodniczącego Programowego Ruchu Odkrywców ZHP druha Mateusza Stachewicza

Czcigodni Księża,
Szanowni zaproszeni goście,
Szanowni Państwo,

 

dokładnie w tej chwili w ponad trzydziestu miejscach w całym kraju Polacy i Ukraińcy stają przy grobach żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, by uczcić ich pamięć, zapalając Płomień Braterstwa. My, polscy harcerze, przychodzimy tu nie tylko dlatego, że spoczywają tu wybitni synowie bliskiego nam narodu ukraińskiego. Przychodzimy, bo tutaj leżą nasi bohaterowie – ludzie, którzy śniąc o wolnej Ukrainie, przelewali krew za wolną Polskę i Europę. Ludzie, którzy mimo gasnącej nadziei na wolność dla swojej ojczyzny, dotrzymali swoich sojuszniczych zobowiązań i pomogli nam ocalić naszą wolność. Wielu z nich zresztą stanęło potem do walki za Polskę jeszcze raz w 1939 roku.

Stając przed ich grobami, wspominamy nie tylko ich poświęcenie, ale także odwagę ich przywódców. Bo ile trzeba było odwagi, żeby jak Symon Petlura powiedzieć Ukraińcom: oddajemy Polakom nasze ziemie aż po Zbrucz. Teraz tam będzie Polska. Ile trzeba było odwagi, żeby jak Piłsudski powiedzieć Polakom: wyruszamy na wyprawę za Zbrucz, gdzie wielu z was pozostawiło domy i majątki. Ale nie wrócicie do nich, bo tam teraz będzie wolna Ukraina. Trudno o wygodniejsze preteksty do oskarżeń o narodową zdradę, których moc i my dobrze poznaliśmy, od kiedy ogłosiliśmy całej Polsce akcję „Płomień Braterstwa”. Ale wtedy stał się prawdziwy cud: polskie oddziały, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej biły Ukraińców w Galicji i na Wołyniu, teraz zdobyły dla nich Kijów. Strzelcy Siczowi, którzy wcześniej strzelali do Orląt Lwowskich, teraz fortyfikowali dla Polaków Chełm i Krasnystaw, bronili Zamościa i Lwowa. Dawną wrogość zastąpiło braterstwo broni. Takiej odwagi potrzeba nam także dzisiaj.

Pakt Piłsudski-Petlura był mądrym, dalekowzrocznym projektem. Z tego, że w ogóle udało się do niego doprowadzić, możemy być dumni. Ale prawdziwa duma narodowa to również poczucie odpowiedzialności za to, co w naszych dziejach było złe i niegodziwe. Dlatego w taki dzień i w takim miejscu trzeba głośno powiedzieć jeszcze jedno: wobec dzielnych ukraińskich żołnierzy z 1920 r. mamy nie tylko dług wdzięczności, ale i dług winy . Bo kiedy przyszło do zawierania rozejmu, a potem traktatu pokojowego w Rydze, Polacy porzucili swoich sojuszników. Ciąży nam ryska zdrada, której nie zmazały przecież pamiętne słowa marszałka Piłsudskiego: „Ja was przepraszam, panowie, nie tak miało być”.

Nie zmienimy już tamtych wydarzeń, nie pozwolimy ich też jak chciałoby wielu wyprzeć z naszej zbiorowej pamięci. Tym, co możemy i chcemy teraz zrobić, jest dopisanie dalszego ciągu tej historii. Chcemy tego dokonać razem z Wami, Bracia Ukraińcy podejmując wspólne działania, służące lepszemu poznaniu się i zrozumieniu, budowaniu otwartości i wzajemnego szacunku. A także umacnianiu poczucia, że razem jesteśmy silniejsi. Teraz, kiedy Ukraina jest znowu w tak ważnym punkcie swoich dziejów, a tak wielu Ukraińców żyje między nami, jest na to dobry czas. Postaramy się go nie zmarnować.

 

Fotorelacja z wydarzenia dostępna jest na stronie.

Zachęcamy do lektury tekstów dotyczących akcji Płomień Braterstwa autorstwa Soni Knapczyk oraz Mateusza Stachewicza.

 

Fot. Sonia Knapczyk


Polecamy inne artykuły autora: Mateusz Stachewicz
Powrót
Najnowsze

Piosenka ludowa o transformacji

23.09.2019
Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

Pomóż ratować Zamek w Wojnowicach

22.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Donald Trump – osamotniony dyplomata

21.09.2019
Adam Reichardt Ivo Daalder
Czytaj dalej

Nikt nie chce być barbarzyńcą

19.09.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

Wrocław: Od Republiki Weimarskiej do II Wojny Światowej

19.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Rola intelektualistów w Europie zanika

16.09.2019
Drago Jančar Nikodem Szczygłowski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu