Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski są małżeńsko-pisarskim duetem. Interesują się kulturą i historią krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosji. Publikowali m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Nowej Europie Wschodniej”, „National Geographic”, „Polityce”, regularnie współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy Naukowców spod czerwonej gwiazdy (PWN, 2016), Grażdanina N. N. (PWN, 2017), Naznaczonych przez rewolucję bolszewików (Editio, 2017) oraz Inżynierów Niepodległe (PWN, 2018; książka powstała w efekcie stypednium twórczego MKiDN na 2018 r.)

Ч (Cz) jak czechosłowacki bohater, kapitan Ján Nálepka
2019-06-30
Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

https://ru.wikipedia.org/wiki/Налепка,_Ян#/media/Файл:Ян_Налепка.jpg

DJ zarzucił „chwilę jamajczenia” i z głośników popłynęło „No woman no cry” Boba Marleya. No tak, pomyśleliśmy, język naszych słowackich sąsiadów z jego intonacją, pułapkami słownymi iżeńskimi końcówkami nazwisk niezmiennie pobudza do śmiechu. To jednak reklama stolarni przy ulicy Kapitana Nálepku rozbawiła nas do łez; patron ulicy stał się nawet bohaterem stworzonej ad hoc piosenki, którą śpiewaliśmy przemierzając tatrzańskie serpentyny. A jako że lubimy wiedzieć, kim są ci, których uwieczniono w przestrzeni publicznej, sprawdziliśmy, kto zacz ów „Czechosłowacki bohater, kapitan Ján Nálepka”.

To prosta i surowa historia, jak partyzanckie życie. Był początek 1942 roku, Polesie – gdzieś między Jelskiem a przylegającą do Dniepru Rzeczycą. Front przesunął się na wschód i Niemcy spacyfikowali miejscową ludność, zabezpieczywszy za wczasu dostawy dla wojska. Leśni przebijali się na Homelszczyznę, ale siły przeciwnika były na tyle duże, że groziło im rozbicie. I właśnie w takiej sytuacji do partyzantów dotarła Katia z wioski Wasilewicze i wręczyła zwitek. Nie znała człowieka, który jej go przekazał. Dowódca, Aleksandr Nikołajewicz Saburow, przeczytał:

Słowacy radzi są z waszego pojawienia na naszym horyzoncie. Słowacy do partyzantów nie strzelają. Przy najbliższej okazji odezwę się. Repkin.

2.	Aleksandr Nikołajewicz Saburow, Wikipedia, https://ru.wikipedia.org/wiki/Сабуров,_Александр_Николаевич#/media/Файл:Saburov_AN.jpg (dostęp: 2019.06.30);Tego samego dnia bądź w ciągu tygodnia, gdyż tu źródła nie są zgodne, do oddziału Saburowa przyprowadzono Słowaka z krzyżem lotaryńskim na umundurowaniu. Służył w 101. Czechosłowackim Pułku, wchodzącym w skład tak zwanej Zaistovaciowej Divizii, czyli 2. Ochronnej Dywizji Słowackiej walczącej na obszarach zachodniej Ukrainy i Białorusi po stronie Wermachtu. Zbieg oświadczył, że chce przyłączać się do ruchu oporu, i że wśród szeregowych Słowaków jest więcej takich jak on, ale Szwaby węszą, cały czas szukają jakiegoś Repkina. Zapytany o swoich dowódców, rzekł: „pułkownik jest stary i faktycznie pułkiem dowodzi Nálepka, człowiek surowy i cieszący się u Niemców dużym autorytetem”. Leśni opatrzyli Słowakowi rany – uciekając musiał przejść przez linie strzeżone przez Wermacht – i napoili spirytusem. Był ich. Minęła godzina i na niewielkim dworcu Awramowskaja na trasie między Kalinkowiczami a Wasilewiczami zadzwonił telefon. Odebrał naczelnik stacji; jak wynika ze wspomnień Saburowa, był to ktoś z lokalnej ludności. Głos w słuchawce zażądał połączenia z dowódcą słowackiego pułku. Kolejarz przepraszając oświadczył, że sztab jest daleko – do Jelska było co najmniej trzydzieści kilometrów – a on jest sam i nie może opuścić stacji. „To było niewiarygodne, ale... – zapisał po latach Saburow – ów człowiek oznajmił, że jest od naczelnika sztabu 101. Słowackiego Pułku, czyli Nálepki i że właśnie w Wasilewiczach ładuje się i będzie tu w Awramowskiej niebawem pułk SS w dwóch eszelonach. Prosił, aby zapewnić przywitanie”. Współpracującemu z partyzantką kolejarzowi nie trzeba było dwa razy postarzać. Powiadomił leśnych i ci przygotowali dla okupanta należny im salut.

3.	Jozef Tiso, prezydent Słowacji, ok. 1936 r., Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Jozef_Tiso#/media/Plik:Jozef_Tiso.jpg (dostęp: 2019.06.30);Ján Nálepka urodził się w 1912 roku po południowo-wschodniej stronie Tatr, w słowackiej wiosce Smižany. Musiał być uzdolnionym chłopcem, bo będąc synem ubogich rolników, trafił do szkoły pedagogicznej. Ukończył ją w 1931 roku i rozpoczął pracę jako wiejski nauczyciel. Pisał artykuły do branżowych czasopism, udzielał się społecznie. Powołanie do wojska otrzymał  w 1934 roku, stamtąd oddelegowano go do szkoły oficerskiej. Z roku na rok ten niewysoki, z charakterystyczną bródką okularnik awansował i w przededniu drugiej wojny światowej w wieku dwudziestu siedmiu lat był porucznikiem czechosłowackiej armii. W radziecko-czechosłowackim filmie Jutro będzie za późno przedstawiono go jako człowieka uzdolnionego muzycznie, grającego na fortepianie i skrzypcach oraz mającego w biografii tragiczne wydarzenie; jego ukochana miała jakoby wpaść do rzeki. Obraz z 1972 roku, choć dość słaby, charakteryzuje się dużą wiernością fabuły względem wydarzeń historycznych i można założyć, że także te informacje są prawdziwe. W 1939 roku został zmobilizowany, a po ataku Niemiec na ZSRR jako oficer sztabowy ruszył na front wschodni. Rzecz jasna oficjalne siły zbrojne Słowacji, jako koalicjanta III Rzeszy, współdziałały z Wermachtm. Hitler nie dowierzał jednak Słowakom i żołnierze tej narodowości zajmowali się głównie zabezpieczaniem tyłów. I tak oto Nálepka znalazł się na Polesiu. Nie zachowały 4.	Dworzec kolejowy w Owruczu, zdjęcie współczesne, Wikipedia, https://uk.wikipedia.org/wiki/Овруч_(станція)#/media/Файл:Вокзал_станції_Овруч.jpg (dostęp: 2019.06.30);się dokumenty, na podstawie których można by sądzić, co myślał, kim się czuł, czy jak reagował na niemieckie bestialstwa i zbrodnie. Wiadomo jednak, że od razu rozpoczął próby kontaktu z partyzantką, przyjmując pseudonim Repkin. Początkowo nie udawało się nawiązać łączności, bowiem nienawiść do Niemców była tak wielka, że nikt nie chciał wierzyć, iż wśród nich mogą być potencjalni sprzymierzeńcy. „Z jednej strony faszyści, nasi przeklęci wrogowie, z drugiej nasi ludzie, wrzuceni w okupację – pisał Saburow, który jako pierwszy rozpoczął współpracę z Nálepką – A tu na scenę wchodzi nowa siła, słowacka dywizja, sformowana z Tisowskich Słowaków”. Nieoczekiwany sojusznik dostarczył jednak dowodów, że można mu ufać, przekazując kluczowe informacje o dyslokacji niemieckich wojsk oraz o wysłanych na wschód transportach, działając przy tym ostrożnie i mądrze. W 1943 roku współpraca między Nálepką a Saburowem kwitła już w najlepsze. I c5.	Pomnik Nálepki w Rożniawie, Wikipedia, https://ru.wikipedia.org/wiki/Налепка,_Ян#/media/Файл:Roznava_busta_kpt_Jana_Nalepku_Banik_T.jpg (dostęp: 2019.06.30);hoć Niemcy szybko odkryli, że wśród nich jest zdrajca, swe podejrzenia kierowali pod adresem innych Słowaków, niezmiennie darząc zaufaniem drobnego okularnika. Śledztwo, jakie rozpoczęło SS, prędzej czy później doprowadziłoby jednak do dekonspiracji Nálepki i kapitan postanowił przejść na stronę partyzantów z całym pułkiem. Należało uczynić to w trakcie pozorowanego starcia, ale misterne plany pokrzyżowali Niemcy, którzy w przededniu akcji przewidzianej na 15 maja, oznajmili, że odsyłają Słowaków na przepustkę. Niewielka część żołnierzy i oficerów pod dowództwem Nálepki nie dała schwytać się w tę pułapkę i od razu przedarła do leśnych. Uprowadzono nawet kilka czołgów, ale żadna maszyna nie dotarła do celu. Słowaków, którym nie udało się uciec albo którzy zdecydowali się pozostać, Niemcy załadowali do eszelonów i odesłali do obozów we Włoszech.

U Saburowa Nálepka stanął na czele słowackiego oddziału i ramię w ramię z radzieckimi partyzantami bił Niemca. Odznaczył się odwagą, śmiałością oraz talentem dowódczym i w dowód uznania przyjęto go do partii. Jego ostatnia akcja rozpoczęła się 16 listopada 1943 roku. Wraz z regularnymi oddziałami Armii Czerwonej brał wówczas udział w szturmie na Owrucz w obwodzie żytomierskim. Atak powiódł się, ale na polu walki, podczas forsowania dworca kolejowego Słowak padł.

6.	Smižany, panorama, Wikipedia, https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/93/Smizany.jpg/1024px-Smizany.jpg (dostęp: 2019.06.30).Śmierć dała początek legendzie "czechosłowackiego bohatera, kapitana Jána Nálepki". Podczas słowackiego powstania 1944 roku jedną z brygad nazwano jego imieniem, jeszcze przed zakończeniem wojny pośmiertnie nadano mu tytuł Bohatera Związku Radzieckiego oraz Order Lenina. Po latach wzniesiono pomnik w Owruczu, potem drugi w Nowej Wsi Spiskiej, trzeci w Rożniawie. Jego imieniem nazywano ulice i szkoły na Ukrainie oraz w Czechosłowacji. Powstało kilka książek, w tym jedna beletrystyczna i film. Jednak najwierniejszymi depozytariuszami pamięci o tamtych wydarzeniach byli mali chłopcy. 

Do końca lat osiemdziesiątych uczniowie liceum z internatem w Remezach (biał. Ramiazach) chodzili kąpać się na starorzecze, gdzie zatonął czołg, którym jeden z podwładnych Nálepki przedzierał się do partyzantów. „Znaliśmy tę historię – zapisał Stiepan Miksiuk, wychowanek tamtejszej szkoły i późniejszy autor książki W pamięci narodu – i dając nura do wody, dotykaliśmy rękoma wierzchnich części tankietki”.

A co by się stało, gdyby ktoś na Słowacji zechciał zlustrować Jána Nálepkę?

Ryciny:

W poprzedniej odsłonie Sowieckiego alfabetu – Ц (C) jak Coj, Wiktor Coj


Polecamy inne artykuły autora: Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

Powrót
Najnowsze

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu