Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Utrwalanie tego, co było. Wybory parlamentarne na Ukrainie
2019-06-28
Jewhen Mahda

Kampania do wyborów parlamentarnych na Ukrainie przebiega jak na razie na tych samych zasadach, co w 2014 roku. Może jednak przynieść różne wyniki głosowania, które będzie miało miejsce 21 lipca. Można już wynieść kilka istotnych wniosków z wczesnego etapu kampanii.

 

Partie polityczne uczestniczące w wyborach parlamentarnych będą musiały pokonać pięcioprocentowy próg wyborczy, by wejść do Rady Najwyższej. Socjologowie przewidują, że od pięciu do siedmiu sił politycznych będzie w stanie osiągnąć taki wynik. Połowa deputowanych wybierana jest w systemie proporcjonalnym, połowa – w jednomandatowych okręgach wyborczych. W okręgach wybrani zostaną deputowani ludowi, zarówno z nadania partii politycznych, jak i kandydaci niezależni. Tworzenie bloków wyborczych na Ukrainie jest zakazane.

Po raz drugi z rzędu wybory parlamentarne na Ukrainie odbywają się w tym samym roku co wybory prezydenckie. Tym razem głosowanie, w wyniku którego wyłoniony zostanie skład nowej Rady Najwyższej, odbędzie się trzy miesiące po drugiej turze wyborów prezydenckich. Jest to rekordowo krótki okres między dwiema ogólnokrajowymi kampaniami wyborczymi w historii Ukrainy, a ten fakt z pewnością wpłynie na wyniki.

Sondaże Partii Sługa Narodu jest projekcją popularności Wołodymyra Zełenskiego. Z powodu wysokiego poparcia, szósty prezydent Ukrainy zdecydował się rozwiązać parlament, wzbudzając wątpliwości co do legalności takiego kroku. Niestety, Sąd Konstytucyjny Ukrainy wycofał się z roli arbitra w tej sprawie i po prostu uznał dekret rozwiązujący parlament jako zgodny z ustawą zasadniczą. Decyzja ta może mieć negatywny wpływ na prace Rady Najwyższej w przyszłości.

Większość sił politycznych reprezentowanych w ustępującym parlamencie przeżywa poważny kryzys, nie wszystkie z nich zdecydują się na start w lipcowych wyborach. Chociażby Front Ludowy Arsenija Jaceniuka poprze inne formacje. Co ciekawe, podobnie jak w 2014 roku, wśród liderów rankingów popularności są partie stworzone z myślą o udziale w kampanii parlamentarnej, a nie stare ugrupowania: Sługa Narodu, Głos Swiatosława Wakarczuka czy prorosyjska Platforma Opozycyjna „Za życie”. Prawdopodobnie zmiana wśród szeregów deputowanych przekroczy nawet 2/3 i przybierze skalę największej w historii niepodległej Ukrainy. Zauważę jeszcze, że przywódcy Sługi Narodu podkreślają swoje pragnienie stworzenia jednopartyjnej większości w przyszłym parlamencie.

Inną interesującą kwestią jest bezpośredni udział Petra Poroszenki w wyborach parlamentarnych. Były prezydent jako „jedynka” na liście przeformatowanej partii władzy jest ciekawym precedensem, dla Ukrainy sprawa ta jest całkowicie wyjątkowa. Poroszenko nie tylko stara się pozostać w wielkiej polityce, ale także zademonstrować zdolność do wyciągania wniosków po bolesnej porażce w wyścigu prezydenckim.

Inny znaczący gracz polityczny – minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow – ogłosił, że nie będzie bezpośrednio uczestniczył w wyborach. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie starał się zostać operatorem zasobów administracyjnych w interesie Wołodymyra Zełenskiego, nie zapominając o własnych ambicjach, które można opisać jako chęć zdobycia fotela premiera po wyborach do parlamentu. Oczywiście, w tym celu obecny szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych będzie musiał znaleźć wspólny język z grupą zebraną wokół ukraińskiej głowy państwa i wydaje się, że ściśle już nad tym pracuje. Jednak Awakow z pewnością nie jest jedynym kandydatem na stanowisko premiera w nowym ukraińskim sezonie politycznym.

Przedstawiciele Medżlisu Tatarów krymskich w międzyczasie zdecydowali się na ciekawy ruch: pojawili się niemal we wszystkich partiach o orientacji proukraińskiej i mają szansę przekroczyć pięcioprocentowy próg. Oczywiście, z wyjątkiem sił prorosyjskich i, co ciekawe, Sługi Narodu.

O istnieniu pewnej zakulisowej gry świadczy obecność na listach partyjnych osób, które wcześniej nie udzielały się w życiu publicznym, ale udało im się znaleźć 4,2 miliona hrywien na rzecz kampanii danej formacji. Co najmniej 20 procent kandydatów w wyborach parlamentarnych nie wykazywało się aktywnością w życiu politycznym, a obecność ich nazwisk na karcie do głosowania jest przejawem zakulisowych ustaleń.

Wielu polityków i sił politycznych będzie próbować naśladować kampanię Wołodymyra Zełenskiego i Sługi Narodu, aby zminimalizować bezpośrednią krytykę ze strony szóstego prezydenta niepodległej Ukrainy. To stanowisko jest logiczne: wiarygodność zespołu Zełenskiego jest wysoko oceniana wśród wyborców, a znalezienie się z nim w konflikcie oznacza poważne ryzyko utraty głosów.

21 lipca to czas wakacji. Przeprowadzenie wyborów w tym dniu związane jest z oczywistym zagrożeniem zniekształcenia wyniku głosowania z powodu niskiej frekwencji. Chociaż socjologowie wskazują, że 80 procent wyborców deklaruje chęć wzięcia udziału w głosowaniu, trudno jest zaufać takim danym. Jest wysoce prawdopodobne, że frekwencja nie przekroczy 50 procent.

Zauważalna dominacja Sługi Narodów zostanie zrównoważona przez aktywizację sił politycznych prorosyjskich z jednej strony oraz patriotycznych z drugiej, po których można spodziewać się zaciętej walki. Platforma Opozycyjna „Za życie” będzie starała się pozyskać poparcie elektoratu Europejskiej Solidarności Petra Poroszenki, Głosu, Batkiwszczyny Julii Tymoszenko i Pozycji Obywatelskiej Anatolija Hrycenki, głównie wyborców o poglądów demokratycznych. Sługa Narodu będzie liczył na wsparcie tych, którzy wierzą w możliwość szybkich i udanych zmian na Ukrainie, które nie będą równocześnie bolesne dla społeczeństwa.

 

Tłum. Krzysztof Popek

 

Fot. Вадим Чуприна (CC BY-SA 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Spotkania wokół książki "Niezarekwirowane"

22.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Białoruś: sterylny parlament

21.11.2019
Maxim Rust
Czytaj dalej

Nord Stream 2: podwójny test

20.11.2019
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim

19.11.2019
Ziemowit Szczerek
Czytaj dalej

Donbas: kruchy pokój?

18.11.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

Na Białorusi ludzie boją się zmian

17.11.2019
Małgorzata Nocuń Bartosz Panek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu