Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Niespokojnie w Tbilisi
2019-06-21
Mateusz Kubiak

Od środy, 19 czerwca, w Tbilisi miejsce miała sesja Międzyparlamentarnego Zgromadzenia Prawosławia – działającego jeszcze od lat 90. forum kontaktowego parlamentarzystów z krajów prawosławnych, w tym z Rosji, która przewodniczy jego pracom. Tak jednak, jak gruzińska i rosyjska Cerkiew utrzymują względnie dobre stosunki (patriarcha moskiewski nie uznaje np. autokefalii Abchazji), tak nie można tego powiedzieć o politykach obu państw. Obecność deputowanych z Rosji w gruzińskim parlamencie sprawiła, że najpierw zerwano jedną z sesji Zgromadzenia, zaś wieczorem na ulice Tbilisi wyszły tysiące ludzi, protestując przeciwko faktycznej rosyjskiej okupacji Abchazji i Osetii Południowej.

 

Do wspomnianych wydarzeń doszło we czwartek, 20 czerwca. Najpierw, w czasie jednej z sesji Zgromadzenia, część gruzińskiej opozycji zablokowała wejście na mównicę, nie zgadzając się na udział w posiedzeniu przewodniczącego forum (z ramienia Rosji) Siergieja Gawriłowa. Sytuacja stała się napięta: notatki z tekstem przemówienia Gawriłowa zostały podarte, a w ruch poszła nawet… szklanka z wodą, którą gruziński deputowany wymierzył w stronę rosyjskich parlamentarzystów. Sesję ostatecznie zerwano.

Jak komentowali Gruzini, szczególnie oburzającym stało się dla nich usadowienie Gawriłowa, a więc „rosyjskiego okupanta”, w fotelu marszałka gruzińskiego parlamentu. Zwłaszcza, że w przeszłości publicznie opowiadał się on za secesją Abchazji i Osetii Południowej. W rezultacie krytyce poddano natychmiast zarówno samego Gawriłowa, jak również rządzące w kraju Gruzińskie Marzenie, które odpowiada za organizację feralnej sesji Zgromadzenia. Za całą sprawę szybko przeprosił przewodniczący ugrupowania Bidzina Iwaniszwili, lecz także to nie zdołało zatrzymać dalszego biegu wypadków.

 

Gruzini na ulicach

W czasie, w którym z budynku parlamentu ewakuowano Siergieja Gawriłowa, w Alei Rustawelego zaczęły zbierać się tysiące protestujących, w nie mniejszym stopniu oburzonych zaistniałą sytuacją. Niezależnie od antyrosyjskich haseł (powszechne już chyba w regionie „Putin chujło”), demonstranci domagali się dymisji marszałka parlamentu Iraklego Kobachidze oraz szefa MSW Giorgiego Gacharii. Gdy ich postulaty nie zostały spełnione doszło też do próby szturmu na parlament.

To, co być może najważniejsze w całej sytuacji, to bardzo zdecydowana reakcja gruzińskich służb, które posłużyły się gazem łzawiącym i gumowymi kulami, by zapanować na rozwścieczonym tłumem. Szybko doszło do zamieszek, w których ucierpiały dziesiątki osób – zarówno po stronie policji, jak i protestujących. Według ostatnich doniesień, kilku spośród demonstrantów miało przy tym także stracić oko, wskutek postrzelenia gumową kulą. Protest został rozbity, a ruch w Aleji Rustawlego przywrócony, choć nie można wykluczyć, że demonstracje będą kontynuowane również w piątek wieczorem. Jak na razie z samego rana miejsce ma jedynie niewielka okupacja placu na terenie jednego z uniwersytetów.

***

Zamieszki i ich stłumienie będą miały swoje reperkusje zarówno w gruzińskiej, jak i międzynarodowej polityce. Po pierwsze, jest to kolejne już uderzenie w pozycję Gruzińskiego Marzenia, które na rok przed wyborami parlamentarnymi zdaje się stopniowo pogrążać w coraz to większym kryzysie. Po drugie, Rosja będzie starała się wykorzystać zaistniałą sytuację, by przedstawiać Gruzję jako państwo niestabilne i może chcieć także potraktować ją jako pretekst w swoich działaniach względem Abchazji i Osetii Południowej. Po trzecie wreszcie, Kreml zyskał potwierdzenie, jak we względnie prosty sposób, przy pomocy podobnych prowokacji, może w przyszłości wpływać na sytuację wewnętrzną w Gruzji i skutecznie destabilizować kraj.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu prowadzonym przez Mateusza Kubiaka Kaukaz Kaukaz.

 

Fot. Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu