Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Żarty się skończyły
2019-04-01
Piotr Pogorzelski

Ukraińskie wybory przebiegły w sposób demokratyczny, a ich wynik nie okazał się niespodzianką. Tak naprawdę nie wiadomo było jedynie, kto będzie walczył w drugiej turze z komikiem Wołodymyrem Zelenskim: czy była premier Julia Tymoszenko, czy prezydent Petro Poroszenko. Teraz swoje wnioski wyciągają uczestnicy wyścigu i eksperci.

Przede wszystkim wnioski musi wyciągnąć komik Wołodymyr Zełenski ponieważ wraz z przejściem do drugiej tury żarty się skończyły. To nowa twarz w ukraińskiej polityce i człowiek bez doświadczenia politycznego, który dotąd obchodził się okrągłymi deklaracjami.

Wołodymyr Zełenski odpowiedział na kilka potrzeb Ukraińców. Przede wszystkim rozczarowanie obecnie i dotychczas rządzącymi. W tej grupie są także ci, którzy nie popierali tych, którzy doszli do władzy po rewolucji godności. To pewien rodzaj rewanżu. Na szczęście nie postawili oni na polityków prorosyjskich, a wybrali kogoś innego.

Po drugie, i jest to zupełnie poważny argument, Wołodymyr Zełenski jest człowiekiem uroczym i miłym. I to jest kolejna potrzeba, którą zaspokaja. W polityce potrzebny jest pozytywny przekaz, Ukraińcy mają dość wojny politycznej.

Po trzecie, z czego jeszcze skorzystał komik? Ze wsparcia telewizji 1+1 należącej do oligarchy Ihora Kołomojskiego, gdzie pojawiają się występy jego kabaretu Kwartał 95, a szerzej także z tego, że ukraińskie kanały telewizyjne kontrolują oligarchowie, którzy nie dopuszczają tam na przykład działaczy pozarządowych. Mimo tego, że sektor pozarządowy jest na Ukrainie bardzo rozbudowany, wciąż napotyka on na szklany sufit w mediach, a co za tym idzie także w polityce. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się telewizja publiczna, w której są oni częstymi gośćmi. Być może także sami działacze nie są w stanie porwać tłumów, mimo że coraz więcej Ukraińców czerpie wiedzę z internetu, a nie z telewizji, a akurat w sieci aktywiści cieszą się dużą popularnością.

Petro Poroszenko już w czasie wieczoru wyborczego zapowiedział, że „usłyszał” wyborców Wołodymyra Zelenskiego i że potrzebne są zmiany. Prezydent na pewno ma swoje zasługi i w powołaniu niezależnej od Moskwy Cerkwi, i w promocji języka ukraińskiego, i odbudowie armii. Jego otoczenie ma niestety też „zasługi” w korupcji w przemyśle zbrojeniowym i pod postacią związków z merami Odessy i Charkowa, osobami o bardzo podejrzanej reputacji. I mowa tutaj o przypadkach tylko z ostatnich miesięcy.

Petro Poroszenko teraz stara się przedstawić jako jedyny obrońca Ukrainy przed Rosją. Najlepszy wynik zdobył on w zachodniej części kraju, najbardziej patriotycznej, Zełenski zaś na południu i wschodzie. Nie oznacza to oczywiście takich podziałów, jak przed wojną, na Wschód i Zachód. Niemniej jednak wydaje się, że Zełenski ma więcej zwolenników nawet w zachodniej części kraju, niż Poroszenko na południu i wschodzie, przez co komik staje się w większym stopniu kandydatem całej Ukrainy.

Na pewno wnioski musi wyciągnąć Julia Tymoszenko, która według wszystkich sondaży i wstępnych danych, nie ma szans na udział w drugiej turze. Przed głosowaniem mówiło się o tym, że wybory to być, czy nie być dla byłej premier. Głosy mówiące o jej politycznej śmierci wydają się jednak przesadzone – mówiono o tym wcześniej już kilkukrotnie, ostatni raz po rewolucji godności, pięć lat temu. Nie wykluczone, że osiągnie ona sukces w wyborach parlamentarnych jesienią. Na razie tradycyjnie nie jest w stanie pogodzić się z porażką, przekonując wszystkich, wbrew ocenom ekspertów i Centralnej Komisji Wyborczej, że głosowanie zostało sfałszowane.

Teraz oczekujemy tego, komu poszczególni kandydaci „przekażą” swoje głosy z pierwszej tury. Według wszelkich sondaży, w drugiej wygrywa Wołodymyr Zełenski. Co może podkopać jego popularność, to publiczne debaty (w tym w telewizji). Tutaj komik jest o wiele słabszym graczem niż weteran ukraińskiej polityki, jakim jest Petro Poroszenko.

 

Piotr Pogorzelski jest dziennikarzem redakcji międzynarodowej Polskiego Radia, byłym wieloletnim korespondent w Kijowie.

 

Fot. Jorge Franganillo (CC BY 2.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Wilno: Spotkanie wokół obławy augustowskiej 1945

14.07.2019
NEW
Czytaj dalej

Baśnie z tysiąca i jednego protestu. Gruzińska kronika wydarzeń

11.07.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Wojna nie przynosi ani zwycięstwa, ani przegranej

10.07.2019
Tomasz Filipiak
Czytaj dalej

Integracja, adaptacja, akceptacja. Wsparcie obywateli państw trzecich na Dolnym Śląsku

10.07.2019
NEW
Czytaj dalej

German-Polish-Hungarian Summer WorkLab & Fab

09.07.2019
NEW
Czytaj dalej

Armeński atom

06.07.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu