Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kolejna próba gazowej Julii
2019-03-27
Marek Bogdan Kozubel

Wielu ekspertów uważa, że dla 58-letniej „gazowej księżniczki” to ostatnia szansa na zostanie prezydentem Ukrainy. Z tego też powodu obóz prezydencki opłacił wyśmiewające ją bilbordy z hasłem „Ostatnia szansa babci”, na których graficy dodatkowo postarzyli ją o kolejne dekady. Podobnie jak w przypadku Anatolija Hrycenki, dla Julii Tymoszenko to już trzecie podejście do wyborów prezydenckich. Tak samo jak on, startowała w 2010 i 2014 roku. Co nowego ma tym razem do zaproponowania wyborcom?

 

Jej kariera polityczna właściwie zaczęła się jeszcze w latach osiemdziesiątych, gdy wstąpiła do Komsomołu. W drugiej połowie następnej dekady nabrała rozpędu za sprawą współpracy z wpływowym Pawłem Łazarenką, przywódcą partii Hromada. Ponadto w latach 1996–1997 zajmowała stanowisko prezesa Zjednoczonych Systemów Energetycznych Ukrainy. Przez wzgląd na ten fakt oraz późniejsze zainteresowanie polityką gazową zyskała przydomek „gazowej księżniczki” lub „gazowej Julii”.

Jej sława wzrosła podczas Pomarańczowej Rewolucji, której stała się symbolem dzięki charakterystycznemu warkoczowi oraz zaangażowaniu w organizację społecznych protestów przeciwko fałszerstwom wyborczym. Poparła wtedy prozachodniego kandydata Wiktora Juszczenkę, który ostatecznie zwyciężył wybory prezydenckie, a Tymoszenko została z kolei premierem. Rozczarowanie przyniosły jednak jej późniejsze działania, które przyczyniły się do rozbicia pomarańczowego obozu. Spór był co ciekawe w dużej mierze spowodowany walką o wpływy między nią a Petrem Poroszenką. Wspomniany konflikt doprowadził zresztą do zwycięstwa w kolejnych wyborach prezydenckich prorosyjskiego Wiktora Janukowycza.

Niedługo po pierwszej klęsce w wyborach prezydenckich trafiła do więzienia, ale, wbrew oczekiwaniom wielu, nie zakończyła kariery politycznej. Zaraz po obaleniu Janukowycza w wyniku Rewolucji Godności w lutym 2014 roku pojawiła się na scenie Majdanu na wózku inwalidzkim… i w szpilkach na nogach. Większość obecnych tam Ukraińców wyraziło dezaprobatę wobec niej i słów, które wypowiedziała ze sceny. Niedługo później przegrała kolejne wybory prezydenckie, a jesienią jej partia ledwo przekroczyła próg wyborczy. Wydawało się, że niedługo czeka ją polityczna śmierć, ale topornie prowadzony przez prezydenta Poroszenkę konflikt z premierem Jaceniukiem z koalicyjnego Frontu Ludowego doprowadził do stworzenia niszy w elektoracie. Tą bardzo szybko zagospodarowała Tymoszenko.

 

„Nowy Kurs”

Julia Tymoszenko zaczęła de facto swą kampanię wyborczą latem 2018 roku. Pojawiła się wtedy z zupełnie nową fryzurą i stylem ubioru. Na wielkim zjeździe partii Bat`kiwszczyna przedstawiła swój program polityczny zatytułowany „Nowy Kurs Ukrainy”[1]. „Gazowa księżniczka” przybliżyła jego szczegóły na kilku kolejnych zjazdach, których celem było nie tylko zaprezentowanie treści tego programu mediom i społeczeństwu, ale również utrzymywanie zainteresowania swą osobą. Należy stwierdzić, że ta strategia dała pozytywne owoce w okresie letnio-jesiennym 2018 roku. Tymoszenko stała się liderem wyścigu wyborczego i była postrzegana jako pewniak nie tylko w pierwszej, ale i drugiej turze.

W „Nowym Kursie Ukrainy” Tymoszenko zaproponowała rodakom szereg zmian. Należały do nich wprowadzenie systemu kanclerskiego. Posada prezydenta miałaby zostać zlikwidowana, a w jej miejsce miałby się pojawić tzw. kolektywny prezydent, czyli Narodowe Zgromadzenie Samorządności. Wieloosobowy organ działałby jak izba wyższa parlamentu, a składać miałby się w dwóch trzecich z „autorytetów myśli”, resztę stanowiliby przedstawiciele ogólnoukraińskich organizacji. Miałby m.in. prawo veta czy wyboru przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej[2].

„Gazowa Julia” ma również pomysły na uzdrowienie ukraińskiej gospodarki. W przypadku zwycięstwa obiecuje wzrost PKB o 7 procent w skali roku, obniżkę cen gazu dla zwykłych obywateli oraz likwidację 37 podatków, które utrudniają prowadzenie biznesu nad Dnieprem. Ponadto „gazowa Julia” proponowała wykorzystanie systemu blockchain do walki z korupcją, co wywołało u wielu młodych Ukraińców salwy śmiechu i sprowadziło na nią krytykę[3].

 

Niebezpieczne związki „gazowej księżniczki”

Okazało się jednak, iż Tymoszenko popełniła false start. Zbyt szybko przedstawiła program, a następnie podczas właściwej kampanii wyborczej nie miała już czym zainteresować wyborców, co przewidywały jeszcze 15 czerwca ubiegłego roku dziennikarki Jana Polianska i Tatiana Popowa[4]. W ostatnich miesiącach jej działania nie wywoływały już takich emocji, ani zainteresowania. O ile wcześniej wyścig wyborczy przebiegał mniej więcej pod hasłem „Kto powstrzyma Tymoszenko”, której zwycięstwo wielu Ukraińców postrzegało jako prorosyjski krok wstecz dla ich ojczyzny, to teraz na czoło zainteresowania wysunął się Wołodymyr Zełenski. Co ciekawe część jej dotychczasowych krytyków zaczęło skupiać się właśnie na nim. Brak pomysłu na dalszy przebieg kampanii i niemożność narzucenia tematów oponentom w ostatnich tygodniach wyścigu mogą oznaczać dalszy spadek jej notowań, choć Tymoszenko na pewno zachowa poparcie swego żelaznego elektoratu.

Za Julią Tymoszenko ciągnie się na domiar złego szereg niejasnych historii z jej udziałem oraz związków z podejrzanymi politykami. Kiedyś niejednokrotnie podnoszono kwestię jej znajomości z odsiadującym wyrok w USA byłym premierem Pawłem Łazarenką. Dzisiaj jednak znacznie bardziej bolesne są oskarżenia o prorosyjskość i przekupstwa wyborcze.

Wątek słabości do Rosji i Putina ma w biografii Tymoszenko dosyć długą historię. Zwykle jednak narracja zaczyna się od prorosyjskiej postawy ówczesnej premier w trakcie sierpniowej wojny rosyjsko-gruzińskiej. W czasie, gdy kreujący polityką zagraniczną i obronną państwa prezydent Wiktor Juszczenko stanął po stronie Gruzji, „gazowa księżniczka” zajęła pozycję oficjalnie neutralną, ale ze zdecydowanym przechyłem na korzyść Rosji. Rok 2009 przyniósł z kolei bardzo niekorzystne dla Ukrainy porozumienie gazowe z Rosją. W jego wyniku państwo nad Dnieprem przepłacało za gaz otrzymywany od „bratniego” sąsiada. Julia Tymoszenko miała nadzieję na to, że kupiła sobie tym samym względy Kremla, ale w następnym roku srodze się na tym dealu zawiodła – Moskwa zdecydowanie poparła Janukowycza. W konsekwencji wiosną 2011 roku prorosyjska koalicja stworzyła w parlamencie tymczasową komisję śledczą w sprawie podpisania umowy gazowej i nadużyć Tymoszenko w tym zakresie. Kontrolowana przez nowe władze prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko niej. Koniec końców „gazowa księżniczka” wylądowała w więzieniu, z którego wyszła dopiero w wyniku sukcesu drugiego Majdanu[5].

Prorosyjskie nastawienie Tymoszenko ujawniło się również niedługo po rozpoczęciu przez Rosjan operacji zajęcia Krymu. Wtedy to bezprawnie uczestniczyła w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, gdzie energicznie występowała przeciwko jakiejkolwiek zbrojnej odpowiedzi na działania „zielonych ludzików”. Julia Tymoszenko do tego stopnia zdemoralizowała obecnych na posiedzeniu polityków, iż tylko p.o. prezydent był jeszcze gotowy wysłać ukraińskich żołnierzy do walki. „Gazowa księżniczka” naciskała wtedy, aby żaden ukraiński żołnierz nie opuścił koszar, a „Ukraińcy byli najbardziej pokojową nacją na świecie”. Wielu uważa, że wymuszona przez nią bierność, przyczyniła się nie tylko do ostatecznej aneksji półwyspu, ale również podjęcia przez rozochoconych Rosjan podobnych działań w Donbasie[6].

Na tym jednak nie koniec prorosyjskiego wątku. Komentatorzy niejednokrotnie zwracali uwagę na to, że Julia Tymoszenko najczęściej unikała udziału w tych głosowaniach w Werchownej Radzie, które dotyczyły reakcji na działania Rosji. Nawiasem mówiąc, wbrew pozorom wiele ich nie było i odpowiedzialność za to spoczywa głównie na pro-prezydenckiej koalicji rządzącej, ale nie umniejsza to faktu, że nieobecności liderki Bat`kiwszczyny są co najmniej podejrzane. Brak Tymoszenko przykładowo na głosowaniach z dnia 20 września 2016 roku poświęconego nieuznaniu wyborów do rosyjskiej Dumy, z uwagi na przeprowadzenie ich również na okupowanym Krymie, oraz z 12 lipca 2018 roku dotyczącego zestrzelonego nad Donbasem przez Rosjan samolotu MH-17[7].

Niemniej znaczące jest również to, że jako jedynkę na liście wyborczej Bat`kiwszczyny do Werchownej Rady w 2014 roku Tymoszenko wystawiła Nadię Sawczenko. To nieco zapomniana dzisiaj weteranka Sił Zbrojnych Ukrainy, ochotniczka z Batalionu Ajdar, zakładniczka (?) Kremla, deputowana i w końcu niedoszła terrorystka. „Gazowa księżniczka” potrzebowała wyróżniającej się osobowości na czele listy, która byłaby w stanie zdobyć dużo głosów dla partii. Należy zaznaczyć, że w tym samym czasie również Front Ludowy, Blok Petra Poroszenki, Samopomoc, Radykalna Partia i Swoboda zasilały szeregi swych list weteranami SZU lub batalionów ochotniczych. Ostatecznie Bat`kiwszczyna uzyskała 19 mandatów w Werchownej Radzie. Z czasem jednak Sawczenko, zamiast wzmocnieniem, okazała się balastem. Co ciekawe jeszcze przed jej uwolnieniem z rosyjskiego więzienia w mediach społecznościowych oraz pomiędzy walczącymi w Donbasie chodziły plotki o jej „dziwnej osobowości”, wsparciu ze strony administracji prezydenta Leonida Kuczmy (!) w początkach jej wojskowej kariery oraz niejasnościach związanych z wzięciem jej do niewoli. Sawczenko szybko okazała się politykiem prorosyjskim. Jej siostra Wira przyznała, iż zgodziły się z matką na umieszczenie jej na liście Bat`kiwszczyny z uwagi na powiązania Tymoszenko z Putinem[8]. Na jaw wyszły też nitki związków rodziny Sawczenków z Wiktorem Medwedczukiem, szefem administracji prezydenta Kuczmy, co tłumaczyło  „wsparcie” dla jej wczesnej kariery wojskowej[9]. W końcu otwarcie zaczęto kwestionować jej rzekomą głodówkę w rosyjskim areszcie. 15 grudnia 2016 roku Bat`kiwszczyna podjęła decyzję o wykluczeniu Sawczenko z szeregów frakcji parlamentarnej[10]. Dzisiaj co prawda mniej się wspomina o tym aspekcie prorosyjskiego wątku w karierze Tymoszenko, ale bardziej pamiętliwi wyborcy mogą sobie o tej sprawie przypomnieć 31 marca.

W reputację „gazowej księżniczki” uderza również ujawnienie faktu skupywania głosów wyborców[11]. Może to osłabić jej szanse na pozyskanie niezdecydowanych wyborców, ale wątpliwe by zaszkodziło jej wizerunkowi w oczach żelaznego elektoratu. Oskarżenia o stworzenie siatki skupu głosów zbiegły się przy tym z podobnymi zarzutami, wystosowanymi pod adresem obozu prezydenckiego. Należy przy tym wspomnieć, iż w konfrontacji z Bankową po stronie Tymoszenko stoi obecny minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. Podporządkowani mu policjanci i funkcjonariusze innych służb mogą przymykać oko na działania ludzi „gazowej Julki”, przy jednoczesnym torpedowaniu siatki pro-prezydenckiej.

 

Operacja „Sobowtór”

Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo jej wejścia do drugiej tury, Bankowa zaangażowała do startu w wyborach Jurija Tymoszenkę, deputowanego Frontu Ludowego. Ten weteran wojny w Donbasie nie był dotychczas szerzej znany na ogólnoukraińskiej scenie politycznej. Za to, że zdecydował się wziąć udział w wyborach, został wykluczony z szeregów partii, która nie miała zamiaru wystawiać swego kandydata[12].

Jaki cel ma udział deputowanego Jurija w wyborach? Odpowiedź jest bardzo prosta. „Sobowtór” Tymoszenko ma odebrać część głosów „gazowej księżniczce”. Otóż wyborcy Julii mogą przez pomyłkę oznaczyć na karcie wyborczej kratkę, przy której widnieć będzie ich „wspólne” nazwisko, identyczny inicjał imienia oraz otczestwa.

Tymoszenko zdaje sobie sprawę z tego, że „sobowtór” na karcie wyborczej to dla niej znacznie większe zagrożenie niż oskarżenia o korupcję. Z tego też powodu politycy związani z „gazową księżniczką” podjęli nieudaną próbę przekupienia Jurija Tymoszenki, celem nakłonienia go do rezygnacji z wyścigu wyborczego. Chcieli zaproponować mu za to 5 mln hrywien. Ostatecznie jednak wpadli w ręce funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, którą kieruje lojalny wobec prezydenta Wasyl Hrycak. Powyższe wydarzenie stało się pożywką dla pro-prezydenckich mediów, zwłaszcza, iż w tym samym czasie padały pod adresem obozu Poroszenki oskarżenia o organizowanie siatki skupywania głosów[13].

 

Wiarygodność badań opinii publicznej

W ostatnich tygodniach sondaże plasują Julię Tymoszenko na drugim lub trzecim miejscu wyścigu wyborczego. Różnica między nią a urzędującym prezydentem wynosi zazwyczaj od 2 do prawie 5 procent[14]. Z kolei sondaż przeprowadzony na zlecenie partii Batkiwszczyna wskazuje na poparcie dla „gazowej księżniczki” … 31,6 procent[15].

Rozdźwięk w większości badań opinii publicznej wskazuje na ich liczne braki i niedoskonałości. Notoryczne jest sugerowanie niezdecydowanym lub wahających się wyborcom obranie „jedynego słusznego kandydata”, w zależności od tego, kto zamówił sondaż. Zdecydowana większość uczestników wyścigu wyborczego zdaje sobie z tego sprawę, a wraz z tym rozumie niepewność swej sytuacji.

Wyjątkiem na tym tle nie jest i Julia Tymoszenko. Niepewna sukcesu liderka Bat`kiwszczyny szuka więc wsparcia u innych kandydatów. 16 marca udzielił jej poparcia Serhij Taruta, którego wystawiła jego partia Osnowa[16]. Niepowodzeniem za to skończyła się propozycja współpracy skierowana do Anatolija Hrycenki, głównego kandydata opozycji demokratycznej[17]. Lider Pozycji Obywatelskiej nie potraktował słów Tymoszenko o powyborczej współpracy na poważnie i wyśmiał je na swym profilu na popularnym portalu społecznościowym[18].

***

Pomimo tego, że do pierwszej tury wyborów pozostało zaledwie kilka dni, niełatwo jest ustalić szanse Julii Tymoszenko. Z jednej strony część sondaży wskazuje na korzystny dla niej wynik, a na dodatek jej żelazny elektorat jest relatywnie liczny. Ostateczny rezultat może jednak osłabić szereg czynników, których badania socjologiczne nie uwzględniają. Należy do nich m.in. problem Jurija Tymoszenki. Wiele zależy od tego czy sztab Julii Tymoszenko znajdzie dla swych wyborców rozwiązanie na obecność „sobowtóra” na karcie wyborczej. Poza tym „gazowej księżniczce” zostało bardzo niewiele czasu na ożywienie swej kampanii. Niezależnie jednak od wyniku wyborów, Julia Tymoszenko z pewnością zostanie zapamiętana jako jedna z najbardziej charakterystycznych i wpływowych, niekoniecznie w pozytywnym sensie, postaci ukraińskiej polityki przełomu XX i XXI wieku.

 

[1] https://nku.com.ua/.

[2] https://www.radiosvoboda.org/a/29292198.html.

[3] https://www.obozrevatel.com/ukr/politics/vsya-pravda-pro-novij-kurs-vid-timoshenko.htm.

[4] https://www.radiosvoboda.org/a/29292198.html.

[5] https://www.pravda.com.ua/articles/2011/07/4/6355821/.

[6] http://texty.org.ua/pg/article/editorial/read/65493/Tymoshenko_vs_Turchynov_STeNOGRAMA_zasidanna_RNBO_vid.

[7] https://zaxid.net/chi_zalishila_yuliya_timoshenko_moskovskiy_slid_n1471618.

[8] https://gordonua.com/ukr/news/politics/-savchenko-vira-znajuchi-shcho-timoshenko-znajoma-z-putinim-spodivalasja-shcho-vona-prosto-pojide-i-skazhe-vidpustit-nadiju-212539.htm.

[9] https://www.obozrevatel.com/ukr/politics/dosit-serjozno-advokat-rozpoviv-podrobitsi-pro-zvyazki-savchenko-i-medvedchuka.htm; https://www.obozrevatel.com/ukr/crime/medvedchuk-ne-agent-kremlya-sestra-savchenko-zastupilasya-za-kuma-putina.htm.

[10] https://www.unian.ua/politics/1681807-savchenko-viklyuchili-iz-fraktsiji-batkivschina.html.

[11] https://www.youtube.com/watch?v=FatG9ATmYo0.

[12] http://nfront.org.ua/news/details/yurij-timoshenko-viklyuchenij-zi-skladu-frakciyi-narodnij-front-rishennya-frakciyi.

[13] https://www.bbc.com/ukrainian/news-47473087; A. Umland, Will Fake Candidates Cost Tymoshenko the Presidency?, “Atlantic Council”, March 24, 2019.

[14] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/03/26/7210207/.

[15] https://zelenskiy.site/novosti/dnevnik-prezidentskih-vyborov-2019-11-03-2019-17-03-2019.html.

[16] https://www.pravda.com.ua/news/2019/03/16/7209360/.

[17]https://www.pravda.com.ua/news/2019/03/26/7210210/.

[18] https://www.pravda.com.ua/news/2019/03/26/7210247/.

 

Fot. Vadim Chuprina (CC BY-SA 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Prof. Adolf Juzwenko laureatem nagrody PAU im. Jerzmanowskich

20.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Gruzini wciąż marzą

20.05.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Paszinjan kontra sądy

20.05.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Świadek Wieku – Na nowy wiek. Setne urodziny Herlinga-Grudzińskiego

19.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Nagroda Jana Nowaka-Jeziorańskiego 2019

17.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Litewska tradycja karania rządzących

16.05.2019
Antoni Radczenko
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu