Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Eugeniusz Sobol

Literaturoznawca, urodził się w 1971 r. w Kijowie. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Doktor nauk humanistycznych. Jego zbiór opowiadań Killer ukazał się w 2012 roku w wydawnictwie Forma. Książki Jarosław Iwaszkiewicz i literatura rosyjska oraz Mozaika Europy Wschodniej. Wybór esejów i recenzji zostały opublikowane w latach 2014 i 2015 w Wydawnictwie Adam Marszałek. Brał udział w realizacji grantów badawczych: „Pseudonymen-Lexikon der russischen Emigration in Europa (1917–1944)” oraz „W poszukiwaniu misji emigracji. Polsko-rosyjskie kontakty literackie 1919-1989”.

Portrety dwóch ukraińskich prezydentów
2019-02-08
Eugeniusz Sobol

Zbigniew Parafianowicz i Michał Potocki są dziennikarzami współpracującymi z „Dziennikiem. Gazetą Prawną”, a w latach 2015–2016 zadebiutowali również jako autorzy reportaży, publikując w Wydawnictwie Czarne dwie książki o Ukrainie: Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę oraz Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki. Warto dodać, że pierwsza publikacja znalazła się w 2016 roku w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiej za reportaż literacki. W przypadku Kryształowego fortepianu zabrakło mi przedstawienia opinii zwykłych ludzi o Poroszence – zmęczonych drożyzną, niskimi pensjami i emeryturami, permanentnym kryzysem ukraińskiego państwa. Wydaje się, że książka ta została po prostu za wcześnie opublikowana, gdyż nie wiadomo było, jak potoczy się dalej kariera polityczna obecnego prezydenta. Niemniej Parafianowiczowi i Potockiemu nie można odmówić dobrych chęci przedstawienia Ukrainy w tyм burzliwym okresie.

Nie do końca mogę się zgodzić z Łukaszem Jasiną, który w recenzji książki Wilki żyją ponad prawem, opublikowanej na stronie internetowej „Kultury Liberalnej”, napisał, że Janukowycz został przedstawiony w niej jako polityk upadły. Oczywiście, ukraiński prezydent przegrał, ale jego wizerunek jest bardziej złożony. Wręcz przeciwnie, polscy dziennikarze w pewnym momencie kreują go na człowieka sukcesu, który przeszedł drogę od drobnego złodziejaszka do najważniejszego stanowiska w państwie. Otrząsnął się po porażce w 2004 roku i tryumfalnie powrócił na scenę polityczną po kilku latach. Najpierw w 2007 roku kierowana przez niego Partia Regionów wygrała wybory parlamentarne, a następnie on sam zwyciężył w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Tak naprawdę, Janukowycz doprowadził oligarchiczny system władzy do krańcowej (być może nawet logicznej) formy i właśnie to podkreślają autorzy, pisząc, że traktował on Ukrainę niczym prywatne przedsiębiorstwo. W kraju, gdzie istnieje ścisłe powiązanie biznesu oligarchów z polityką, zasobność środków wydatkowanych na kampanie wyborcze i finansowanie partii przekłada się na wpływy w strukturach państwowych. Jednym słowem, władzę zdobywa ten, kto ma najwięcej pieniędzy. Janukowycz więc podjął stania się najbogatszym ukraińskim oligarchą dokonując prywatyzacji państwa. Gdyby ten projekt mu się udał, mógłby rządzić Ukrainą w nieskończoność. Tak naprawdę, powszechna nienawiść do Janukowycza wynikała w pewnej mierze z tego, że Ukraińcy zobaczyli w jego osobie samych siebie. Tutaj łapówkarstwo istnieje wszędzie, aczkolwiek jest uznawane za karygodne. Janukowycz złamał owe tabu i postanowił kraść otwarcie. Ukraińcy już się przyzwyczaili do dwubiegunowego postrzegania rzeczywistości, gdzie za fasadą istniejącego wyłącznie na papierze „praworządnego państwa”, ukrywa się ciemna sfera bezprawia, korupcji i systemu łapówek. Janukowycz zaś odrzucił ową atrapę. Jak zaznaczają autorzy książki: „Janukowycz podzielił kraj tak, jak się dzieli przedsiębiorstwo. Wszystkie rodzaje usług administracyjnych stały się biznesem. Zezwolenia budowlane, zaświadczenia, licencje, dostęp do przetargów – za wszystko trzeba było zapłacić. To było główne źródło dochodu Rodziny”. Żeby czerpać większe korzyści, odebrał uprawnienia samorządom, stworzył w obwodach system „smotriaszczych” oraz „konsultantów”. W wyniku rejderstwa przejął około siedmiu tysięcy firm! Udało mu się wywieźć z Ukrainy 32 miliarda dolarów. Czy postępował nagannie? Przecież w podobny sposób, ale nieco w mniejszej skali, zbijali majątki w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych oligarchowie.

Janukowycz został ośmieszony poprzez naruszenie jego prywatności, gdy ludzki tłum wdarł się do Meżyhirja i zakpił z jego gustu tandetnego megalomana. Poroszenko zaś skrzętnie strzeże własnych tajemnic. Metaforą jego rządów może być pięciometrowy mur otaczający należącą do niego posiadłość w podkijowskim Kozynie. Polski duet autorski z impetem wkracza do biografii obecnego prezydenta, odwiedzając m.in. miejsca związane z jego dzieciństwem i młodością, które spędził w zachodniej części obwodu odeskiego. W konsekwencji czytelnik otrzymuje barwny opis znajdującego się w tym regionie wielonarodowościowego tyglu, aczkolwiek dosyć luźno związanego z bohaterem książki. Czy Poroszenkę można uznać za symbol nowej Ukrainy, która narodziła się na Majdanie? Czy jest człowiekiem uczciwym czy oszustem, który dorobił się majątku za pomocą przekrętów? Czy czymś się różni od Janukowycza? Czy rzeczywiście jest zwolennikiem integracji z Europą, „człowiekiem Zachodu”, jak go nazywają unijni dyplomaci? Te i inne fundamentalne pytania stawiają właśnie autorzy książki Kryształowy fortepian. Odnotowują rozmaite potknięcia i porażki obecnego prezydenta Ukrainy, przede wszystkim w dziedzinie walki z korupcją, ale wydaje się, że niezwykle ważnym tłem prezydentury Poroszenki są zmieniające się warunki na Ukrainie. I to w tym złym wymiarze. Jeżeli za Janukowycza wciąż obowiązywał paradygmat racjonalności, wynikający z wiary w tryumf dobra i sprawiedliwości po obaleniu komunizmu, to obecnie sytuacja rozwija się według narzuconego z zewnątrz scenariusza.

Reporterzy przeprowadzili własne śledztwo dziennikarskie w sprawie afery „Panama Papers”, gdy zostały ujawniony firmy offshore należące do Poroszenki, a także jego związków z podejrzanym mołdawskim oligarchą Vladimirem Plahotniukiem. Szczegółowo opisują wzlot i upadek Michaiła Saakaszliwiego, który, ich zdaniem, wykorzystywał stanowisko gubernatora obwodu odeskiego jako trampolinę do kariery politycznej, choć jego oskarżenia o korupcję w otoczeniu obecnego prezydenta nie zostały udowodnione. Naciski ze strony administracji Poroszenki dotyczące nominacji wiceministra sprawującego nadzór nad spółkami paliwowymi ujawnił natomiast Litwin Ajvaras Abromavičius, pełniący funkcję szefa resortu rozwoju gospodarczego i handlu. Myślę, że po wyciszeniu tych wszystkich skandali, administracja Poroszenki stara się za wszelką cenę unikać konfliktowych sytuacji, nie rezygnując jednak ze wdrożania zalecanych przez Unię Europejską reform antykorupcyjnych. Rozdział książki „Bandera” został poświęcony polsko-ukraińskim antagonizmom w dziedzinie polityki historycznej. Autorzy zarzucają w nim Poroszence m.in. brak własnych inicjatyw w relacjach obustronnych, gdyż pieczę nad tymi kwestiami przekazał Wołodymyrowi Wiatrowiczowi, szefowi Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, nie dążącego, ich zdaniem, do kompromisu i porozumienia z Polską.

 

Zbigniew Parafianowicz, Michał Potocki, Wilki żyją ponad prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015

Zbigniew Parafianowicz, Michał Potocki, Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.


Polecamy inne artykuły autora: Eugeniusz Sobol

Powrót
Najnowsze

Ukraina – walka o parlament

21.07.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

93 lata temu zmarł Feliks Dzierżyński. W Rosji jego kult jest wciąż żywy

20.07.2019
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Zamiast fait accompli – chaos

18.07.2019
Mariusz Antonowicz
Czytaj dalej

Nadchodząca agonia systemu? Przedterminowe wybory parlamentarne na Ukrainie

17.07.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Zwykły człowiek vs Rosja

16.07.2019
Tomasz Grzywaczewski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Zrzutka na Seferisa

16.07.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu