Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Erdoğan i Putin: spotkanie w Moskwie
2019-01-29
Karolina Wanda Olszowska

Początek XXI wieku przyniósł ożywienie w stosunkach rosyjsko-tureckich. Asumptem do tego stało się pogorszenie relacji Turcji ze Stanami Zjednoczonymi. Pierwszy raz do napięć na linii Ankara – Waszyngton doszło w 2002 roku, gdy rząd turecki nie zgodził się na atak ze swojego terytorium na Irak. Spowodowało to wzrost wzajemnej nieufności i ochłodzenie stosunków. Sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy Ankara przeciwstawiła się amerykańskiej propozycji rozciągnięcia na Morze Czarne prowadzonej na Morzu Śródziemnym operacji Active Endevour. Ta postawa Turcji była zgodna z interesami rosyjskimi w tym rejonie.

Moskwa i Ankara starają się dbać o wspólne interesy, skupiają się przede wszystkim na kwestiach ekonomicznych i dążą do zwiększenia bilateralnej wymiany handlowej. Od listopada 2015 roku relacje te są jednak chłodne, co jest wynikiem zestrzelenia przez turecki myśliwiec F-16 rosyjskiego samolotu SU-24, który miał naruszyć strefę powietrzną Turcji. Prezydent Władimir Putin zażądał przeprosin, prezydent Recep Erdoğan stanowczo odmówił. Doprowadziło to do zerwania stosunków dyplomatycznych między Moskwą a Ankarą. Rosja nałożyła embargo na tureckie artykuły żywnościowe, zawieszono kontakty wojskowe i gospodarcze, nawet liczba rosyjskich turystów w Turcji zmniejszyła się o blisko 90 procent.  

Przełom w relacjach nastąpił 27 czerwca 2016 roku. Wówczas prezydent Erdoğan wystosował list do prezydenta Putina, w którym podkreślił jak ważne jest wzajemne partnerstwo. Kreml podał informację, że władze tureckie przeprosiły za zestrzelenie samolotu. Ankara twierdzi, że jedynie wyraziła żal z powodu całego zajścia. Bez względu na słowa, jakie padły, cel został osiągnięty. Dwa dni później odbyła się rozmowa telefoniczna między prezydentami. Następnie 1 lipca doszło do rozmów Ministrów Spraw Zagranicznych Rosji i Turcji w Soczi. Gdy w połowie lipca miał miejsce nieudany puczu wojskowy, prezydent Putin był jedną z pierwszych osób, które podkreśliły, że nie można uznawać sytuacji obalenia demokratycznie wybranego rządu przez przewrót. W październiku 2016 roku Władimir Putin odbył podróż do Turcji. Podpisana została wtedy umowa o budowie gazociągu Turkish Stream.

Najbardziej spornym zagadnieniem między Ankarą a Moskwą była i jest wojna w Syrii. Rosja popiera stronę rządową Baszara Al-Asada, Turcja opowiada się za rebeliantami. Pomimo tych różnic sprawa Syrii wielokrotnie była tematem rozmów między Putinem i Erdoğanem. Interesy obu państw w regionie znacznie się różnią, mimo tego systematycznie dochodzi do kolejnych rozmów i negocjacji.

Podczas spotkania przywódców Turcji, Rosji i Iranu w Teheranie we wrześniu 2018 roku opowiedziano się za dalszą walką z Państwem Islamskim i Frontem al-Nusra (związanym z al-Kaidą). Prezydent Iranu zaznaczył wtedy, że aby wojna się zakończyła, należy oddać władzę nad całym państwem w ręce syryjskich sił rządowych.

Do ostatniego spotkania dotyczącego Syrii doszło 23 stycznia 2019 roku w Moskwie. Odbyło się ono już po ogłoszeniu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych informacji o wycofaniu się amerykańskich wojsk z Syrii. Przywódcy Rosji i Turcji omawiali dalszą sytuację w ogarniętym wojną kraju. Już przed spotkaniem spodziewano się różnic: w interesie Rosji było obsadzenie terenów opuszczonych przez US Army oraz granicę syryjsko-turecką siłami rządowymi, zaś Turcy chcieliby stworzyć na granicy turecko-syryjskiej tzw. strefę bezpieczeństwa, która uniemożliwiać będzie przekraczanie tureckiej granicy osobom związanym z PKK. Tureccy obserwatorzy jeszcze przed spotkaniem obstawiali, że w centrum znajdzie się sprawa przyszłości miasta Idlib, opanowanego przez związanych z al-Kaidą ekstremistów z organizacji Hayat Tahrir al-Sham (HTS). Ankara miała również swoje „prywatne” interesy, planuje bowiem nabyć od Rosji pociski S-400.

Podczas wspólnej konferencji prasowej prezydent Putin odwołał się do syryjsko-tureckiego traktatu z Adany z 1998 roku:

Traktat z 1998 roku między Syryjską Republiką Arabską a Republiką Turcji jest nadal aktualny i dotyczy walki z terroryzmem. Myślę, że to ramy prawne, które obejmują wiele kwestii związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa Turcji na jej południowych granicach. Dzisiaj dokładnie i intensywnie omawiamy tę kwestię.

Zgodnie z zapisami tej umowy sprzed ponad dwudziestu lat, Turcja i Syria wspólnie miały zwalczać Partię Pracujących Kurdystanu (PKK). Nawiązanie prezydenta Rosji do porozumienia z Adany ma z punktu widzenia interesów Turcji dwojakie znaczenie. Z jednej strony jest niejako zezwoleniem na bardziej otwartą walkę z Powszechnymi Jednostkami Ochrony (YPG), powiązanymi z PKK. W poprzednich latach strona rosyjska niejednokrotnie wyrażała poparcie dla działań kurdyjskich. Powrót do traktatu z Adany wiązałby Turcję z siłami rządowymi prezydenta Baszszara al-Asada pod patronatem Moskwy. Byłoby to dla Turcji korzystne – Ankara wiązałaby się z silniejszym sojusznikiem oraz miałaby większą swobodą w podejmowaniu działań. Do tej pory bowiem strona turecka usprawiedliwiała interwencje na terenie Syrii, powołując się na art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych, związany z prawem do samoobrony.

Taka wypowiedź rosyjskiego prezydenta może jednoznacznie wskazywać, że w zamian za pomoc przy rozwiązaniu „kwestii kurdyjskiej”, oczekuje on porozumienia Erdoğana z Asadem. Dla prezydenta Turcji taka diametralna zmiana sojusznika przed wyborami lokalnymi zaplanowanymi na 31 marca br. jest bardzo ryzykowana. W końcu przez osiem lat Turcja wspierała stronę antyrządową, pokazując tureckiej opinii publicznej rząd al-Asada w bardzo negatywnym świetle. Warto w tym kontekście zauważyć początkowo szczątkowe informacje podane przez stronę turecką na temat wizyty Erdoğana w Moskwie. Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji znajdują się jedynie zdjęcia ze spotkania. Więcej miejsca poświęcano pożegnaniu prezydentów na lotnisku niż konferencji prasowej. Rozwiązaniem tej kwestii wizerunkowej byłoby porozumienie Turcji z siłami rządowymi przy założeniu, że Asad zrezygnuje ze stanowiska. Na to się jednak się nie zanosi.

Część analityków zaraz po spotkaniu wyciągnęła wnioski, że podczas trwającej blisko dwie godziny rozmowy „za zamkniętymi drzwiami” strona turecka i rosyjska doszły do porozumienia – Idlib ma się znaleźć za strefę bezpieczeństwa wyznaczoną na wschód od Eufratu. Inni powątpiewają w rozwiązanie sprawy, skupiając się na kontrowersyjnych słowach prezydenta Putina o powrocie do traktatu z Adany. Należy jednak w tym momencie pamiętać, że takie sugestie były już wcześniej czynione przez stronę rosyjską.

***

Ostatnie wybory prezydenckie i parlamentarne w Turcji pokazały, że mimo wciąż dużego poparcia dla partii rządzącej, sondaże są coraz mniej dla niej korzystne. Opozycja nie jest zjednoczona i raczej nie ma szans na wygranie wyborów lokalnych. Jednak nagła zmiana w polityce bliskowschodniej nie przysporzyłaby poparcia Erdoğanowi. Należy także pamiętać o milionach syryjskich uchodźców, którzy mieszkają na terytorium tureckim. Z drugiej strony zarówno Turcja, jak i Rosja wielokrotnie udowodniła, że w interesach między nimi nic nie jest pewne.

Powrót do porozumienia z Adany propagandowo Ankarze by nie służył, jednak w kontekście walk z Kurdami oraz budowy tzw. pasa bezpieczeństwa, może okazać się, że po wyborach Turcja zbliży się do Asada. Jednocześnie dużo zależy od strony amerykańskiej. Czy w końcu USA wycofa swoje siły z Syrii, czy też nie? W końcu prezydent Trump ogłosił zwycięstwo nad Państwem Islamskim oraz odwołał wojska, ale spotkało się to z ostrym sprzeciwem ze strony Kapitolu. Wprawdzie prezydent nie wycofał się ze swojej decyzji, ale ewakuacja Amerykanów następuje bardzo powoli. Jeśli jednak do wycofania dojdzie, jak USA zachowa się w stosunku do swoich kurdyjskich sojuszników? Władze tureckie nie będą chciały wejść w otwarty konflikt ze Stanami Zjednoczonymi. Bezsprzecznie najlepiej byłoby dla wszystkich, a w szczególności dla syryjskich cywilów, żeby ten konflikt skończył się jak najszybciej, nie na drodze militarnej, a dyplomatycznej. Wydaje się, że coraz więcej stron zaangażowanych dąży do porozumienia, tylko czy będą z niego zadowoleni sami Syryjczycy?

 

Fot. Kremlin.ru (cc by 4.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Karolina Wanda Olszowska
Powrót
Najnowsze

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Program konferencji Polska Polityka Wschodnia 2019

14.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Mołdawia: Upadek egzotycznej koalicji

12.11.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Profesor Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego

12.11.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu