Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Koniec rewolucji – wybory w Armenii
2018-11-15
Aneta Strzemżalska

9 grudnia w Armenii odbędą się przedterminowe wybory do Zgromadzenia Narodowego. Raczej nie można mieć wątpliwości, że koalicja rewolucjonisty Nikola Paszyniana zostanie największą siłą w nowym parlamencie.

Data wyborów została ustalona po tym, jak po rezygnacji dotychczasowego premiera Nikola Paszyniana w ciągu dwóch tygodni deputowani po raz drugi nie wybrali nowego szefa rządu. Paszynian najważniejszy urząd w państwie objął w wyniku ciągnących się kilka tygodni masowych wystąpień antyrządowych. Jego władza zatem nie była prawnie sankcjonowana. Skuteczność polityczną „premiera narodu” ograniczał także fakt, że większość parlamentarna oraz znaczące aktywa biznesowe cały czas pozostawały w rękach starej elity. Nadchodzące wybory parlamentarne mogą zmienić ten stan rzeczy.

 

Rozkład sił

W nadchodzącym głosowaniu Nikol Paszynian będzie startował z ramienia koalicji Mój Krok, w skład której wchodzi macierzyste ugrupowanie samego lidera – Umowa Społeczna oraz do tej pory niezbyt popularna partia Misja. Pierwotny obóz polityczny Paszyniana – blok parlamentarny Wyjście w tym momencie już nie istnieje. Koalicjanci jeszcze przed zmianą władzy wiosną tego roku przeżywali kryzys – dwa z trzech ugrupowań, wchodzących w skład Wyjścia, nie poparła masowych protestów. W konsekwencji w zbliżającej się elekcji, partia Jasna Armenia postanowiła spróbować własnych sił i wystartuje w pojedynkę. Natomiast były premier Armenii Aram Sarkisjan i jednocześnie szef partii Republika poinformował media o konsolidacji sił z Wolnymi Demokratami i utwierdzeniu nowego aliansu My.

Udział w wyborach do Zgromadzenia Narodowego ogłosiła także do tej pory rządząca Republikańska Partia Armenii pod kierownictwem byłego ministra obrony Wigena Sarkisjana (były prezydent Serż Sarkisjan i były premier Karen Karapetian nie znajdą się na listach wyborczych), Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukiana, a także uważana za radykalną Sasna Crer. Z ubiegania się o wpływy polityczne zrezygnował natomiast Ormiański Kongres Narodowy – większość elektoratu Lewona Ter-Petrosjan przeszła na stronę Nikola Paszyniana.

 

Zwycięstwo w kieszeni

Zbliżające się wybory parlamentarne niewątpliwe zmienią scenę polityczną Armenii. Wielu ekspertów, w tym niezależny erywański dziennikarz Dawid Petrosjan nie ma wątpliwości, że ugrupowanie Nikola Paszyniana przejmie władzę. – Paszynian najprawdopodobniej zdobędzie absolutną większość w Zgromadzeniu Narodowym – w rozmowie z NEW stwierdza Petrosjan. – Jednak jego wygrana nie będzie tak jednoznaczna, jak podczas wyborów do Rady Miasta Erywania, kiedy to na Mój Krok zagłosowało ponad 80 procent wszystkich uprawnionych – przewiduje ekspert.   

Prezes Press Clubu w Erywaniu Boris Nawasardian w rozmowie z NEW także uważa, że oczywistym zwycięzcą wyborów jest koalicja Mój Krok. Jego zdaniem drugie miejsce w parlamencie zajmie Kwitnąca Armenia, a trzecie Sasna Crer. Republikanom nie tylko trudno będzie wejść do parlamentu, ale nawet zająć trzecie miejsce.

– Republikanie mogą zająć trzecie miejsce nie dlatego, że przekroczą próg wyborczy, a dlatego, że to miejsce jest prawnie gwarantowane – specjalnie dla NEW analizuje Nawasardian. – Dzisiaj nie do końca wiadomo, kto jest ich (republikanów – AS) elektoratem, bo to partia tych, którzy chcieli być blisko władzy, obecnie już jednak zdyskredytowanej. Sami republikanie liczą więc na głosy tych, którzy uważają, że tylko oni stanowią jedyną alternatywę dla koalicji Paszyniana. Strategia ta niekoniecznie może przełożyć się na potrzeby elektoratu – wyjaśnia dziennikarz.

Zwycięstwo wyborcze Nikola Paszyniana wydaje się być gwarantowane – polityk od kilku miesięcy jest niekwestionowanym „oblubieńcem narodu”. Popierają go nie tylko lokalne elity polityczne i biznesowe, ale również Rosja (z prezydentem Władimirem Putinem nawiązał osobiste relacje). Poza tym konkurencja polityczna w Armenii jest niewielka, scena polityczna rozdrobiona, a partie niedojrzałe – bez konkretnego programu wyborczego i ram ideologicznych. Niemniej jednak wybory są ważne i ciekawe, bo będą wyznacznikiem rozkładu preferencji politycznych społeczeństwa, które powoli otrząsa się z rewolucyjnej euforii.

 

Bez zasłony dymnej

Z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że Nikol Paszynian zostanie wybrany na nowego, tym razem już sankcjonowanego prawnie premiera i będzie miał szanse stworzyć stabilny rząd. Pozostaje tylko pytanie, czy poradzi sobie z tym zadaniem? Przed głową państwa stoją przecież niebagatelne wyzwania – w ciągu najbliższych miesięcy będzie musiał skapitalizować zaufanie swoich wyborców. Społeczeństwo oczekuje szybkiej i znaczącej poprawy sytuacji ekonomicznej w republice, co można osiągnąć jedynie poprzez gruntowne reformy i przyciągnięcie kapitału z zagranicy.

Ostatnie miesiące rządów Paszyniana nie pozwalają niestety mówić o zmianach systemowych – lider walczy raczej z osobami skorumpowanymi, a nie zjawiskiem korupcji. Co więcej, premier nie radzi sobie z polityką kadrową – jego dotychczasowy zespół składał się z dwóch obozów: tych, którzy doprowadzili go do władzy i tak zwanej „starej kadry”. Problemy mediacyjne zmaterializowały się między innymi w odrzuceniu przez parlament nowego kodeksu wyborczego, który zakładał zamianę ordynacji wyborczej w Armenii z mieszanej na w pełni proporcjonalną. Zabrakło dialogu pomiędzy frakcjami politycznymi, ekspertami i projekt poniósł fiasko – do jego przyjęcia zabrakło jednego głosu i tym samym Paszynian nie wypełnił jednego z głównych punktów swojego programu politycznego, zatwierdzonego wiosną przez parlament.

Do tej pory wszystkie porażki polityczne, takie jak ta opisana powyżej, spychane były na brak poparcia Zgromadzenia Narodowego dla działań Nikola Paszyniana. Po grudniowych wyborach taka wymówka nie będzie już aktualna i nowemu premierowi przyjdzie w pełni odpowiadać za swoje czyny. Czy nie rozczaruje społeczeństwa? Przekonamy się w najbliższych miesiącach.

 

Fot. Avetisyan 91 (cc by-sa 4.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Aneta Strzemżalska
Powrót
Najnowsze

Medal Stulecia Niepodległości dla KEW

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Rewolucja mentalna w Armenii

11.12.2018
Jan Brodowski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Plebiscyt na najlepszą historyczną książkę 2018 roku

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Armenia: Ostateczne zwycięstwo „aksamitnej rewolucji”

10.12.2018
Kacper Ochman
Czytaj dalej

Żegnamy Ludmiłę Aleksiejewą

09.12.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Oświadczenie Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa

09.12.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu