Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Moskiewska Brygada Śmierci
2018-10-09
Karolina Blecharczyk

We wrześniu, przy okazji europejskiej trasy, Polskę odwiedził kultowy w kręgach rosyjskiej kontrkultury zespół Moscow Death Brigade. Muzycy otwarcie wyrażają sprzeciw wobec rasizmu, homofobii i wszelkich pozostałych form dyskryminacji, z jakimi boryka się współczesna Rosja. Występują w kominiarkach i chronią swoją tożsamość, ponieważ środowiska neofaszystowskie wydały na nich wyrok.

Pierwsza dekada rządów Władimira Putina przyniosła odrodzenie i umocnienie nacjonalistycznych nastrojów w rosyjskim społeczeństwie. Imperialistyczne idee lansowane przez Kreml przy okazji drugiej wojny czeczeńskiej oraz konfliktów z Ukrainą i Gruzją sprzyjały rozwojowi fundamentalistycznych ideologii, na które władze dawały przyzwolenie. Dziś agresywny nacjonalizm propagują między innymi wspierane przez Władimira Putina Nocne Wilki oraz państwowa młodzieżowa organizacja „Sieć” (wcześniej „Idący Razem” i „Nasi”). Rosyjski szowinizm oraz ksenofobia łączą się w nim z dyskryminacją mniejszości seksualnych, religijnych i etnicznych. Do głosu dochodzą także ugrupowania neonazistowskie, takie jak NSO (Stowarzyszenie Narodowosocjalistyczne) czy Słowiańska Siła. To właśnie przeciw takiej Rosji buntuje się Moskiewska Brygada Śmierci. Jak wygląda ich bunt?

 

Muzyka ponad podziałami

Zespół powstał w 2007 roku i pod nazwą Hoods UP 495 samodzielnie wydał swoją pierwszą kasetę demo pt. „Hip-hop dla dzieci”. Po pierwszej zagranicznej trasie, wydaniu kolejnej kasety i zamieszczeniu kilku darmowych utworów w Internecie, w 2010 roku zespół zawiesił działalność. Początkowo, jak wspominają muzycy, ze względu na znikomą popularność zespołów alternatywnych w Rosji, koncerty odbywały się w opuszczonych domach, garażach, a nawet w lesie. Cztery lata później zespół zdobył światową sławę po nagraniu albumu pt. „Hoods UP” już jako Moscow Death Brigade. Liczne europejskie trasy koncertowe i pełne obłożenie koncertów, także w Polsce, świadczą o niezwykłej popularności tej moskiewskiej grupy.

Zespół tworzą trzy osoby, których tożsamość wciąż pozostaje nieznana: Boltcutter („Sekator”) Vlad, Ski Mask („Kominiarka”) G oraz anonimowy DJ. Pseudonimy te posiadają głębsze znaczenie: podobnie jak sekator, tak i czapka-kominiarka stanowi znak rozpoznawczy zespołu. Sekator (dokładniej nożyce do cięcia metalu – boltcutter) symbolizuje brak podziałów ze względu na rasę, pochodzenie, narodowość, religię czy orientację seksualną, jest również znakiem walki o prawa zwierząt. Z kolei kominiarka wiąże się z subkulturą graffiti, z którą identyfikują się członkowie zespołu. Muzycy, podobnie jak niegdyś członkinie grupy Pussy Riot, zakrywają twarze i nie upubliczniają swojego wizerunku ze względu na groźby ze strony środowisk prawicowych nie tylko w Rosji, ale także w innych krajach Europy. Jak sami przyznają, wielokrotnie grożono im śmiercią, zdarzały się również napaści i pobicia. Na stronach organizacji neonazistowskich niejednokrotnie publikowano prywatne dane muzyków z wezwaniami do ich fizycznej eliminacji za propagowanie „antyrosyjskich” treści. Zakryte twarze pozostały nieodłącznym wizerunkiem grupy, który inne rosyjskie zespoły zaczęły naśladować:

Kominiarki pozwalają nam osiągnąć jedność z muzyką, którą gramy i dodają element tajemniczości do historii zespołu. Kiedy zaczęliśmy je nosić podczas koncertów, wiele osób nie potrafiło tego pojąć, ale teraz widzimy, że powstał z tego nowy trend, zwłaszcza w środowisku hardcore-punka i hip-hopu, gdzie wielu muzyków sięga po kominiarki jako element stroju scenicznego. Śmiemy więc twierdzić, że jesteśmy jednymi z pionierów stosowania ich jako swoistego imagu.

Muzyka Moscow Death Brigade, podobnie jak filozofia, którą zespół głosi, pozostaje ponad podziałami, łącząc elementy rapu, hip-hopu, hardcore-punka oraz techno i progresywnej elektroniki. Muzycy, jak sami deklarują, fascynują się niezależną muzyką punkową, metalową i elektroniczną, która przechodziła w Rosji lat dziewięćdziesiątych prawdziwy renesans. Do tych inspiracji nawiązuje sceniczny image zespołu: ortalionowe dresy. Poprzez eklektyczność granej muzyki ich koncerty łączą odbiorców z różnych środowisk i subkultur. Do przełamywania barier i życia ponad podziałami nawołują antywojenne i antyfaszystowskie teksty. Poruszają kwestię rządowej nacjonalistycznej propagandy oraz agresywnej polityki wobec mniejszości, uprzedzeń społecznych oraz obrony praw człowieka i zwierząt.

Nie głosimy kazań ani nie mówimy ludziom jak mają żyć, po prostu śpiewamy o rzeczach, które lubimy, lub które są dla nas ważne: malowaniu graffiti, podróżach, trasach koncertowych, o sprzeciwie wobec przemocy i uprzedzeniom. Wierzymy, że dzieciaki, które przychodzą się bawić na nasze koncerty usłyszą ten pozytywny przekaz i dzięki temu nie dadzą sobie wyprać mózgów propagandzie nienawiści i dyskryminacji.

Ponieważ w 2015 roku w sieci pojawiły się fałszywe oskarżenia o propagowanie przez zespół wartości nazistowskich, wszelkie publikacje i teksty zespołu pojawiają się od tej pory tylko w języku angielskim.

 

Nikt nie jest nielegalny

Muzycy Moscow Death Brigade odżegnują się od wszelkich politycznych konotacji, chcąc uniknąć skojarzeń z jakąkolwiek partią i przemawiając tylko i wyłącznie w imieniu ofiar przemocy, dyskryminacji i wykluczenia. Sami aktywnie wspierają organizacje charytatywne, przekazując dochód z koncertów i sprzedaży płyt na rzecz pomocy rodzinom ofiar przestępstw na tle nienawiści w Rosji oraz na rzecz walki o prawa kobiet w Afryce. Artyści podkreślają, że ich muzyka, choć agresywna, może zmieniać świat na lepsze:

Nasze teksty i przekaz są w większości zainspirowane naszym własnym doświadczeniem – dorastając w Rosji lat dziewięćdziesiątych pośród biedy i przestępczości, obserwowaliśmy rozwój ekstremistycznych ruchów nazistowskich wszelkiej maści oraz brutalność milicji. To wszystko sprawiło, że chcemy grać muzykę, która opowiadałaby się za równością, solidarnością przeciw przemocy i dyskryminacji.

Takim manifestem jest m.in utwór pt. „Papers, please!” poświęcony aktualnej tematyce uchodźców i nielegalnych imigrantów:

Kim naprawdę są nielegalni ludzie, kto jest prawdziwą chorobą?
Wszyscy jesteśmy imigrantami, wszyscy jesteśmy uchodźcami
Zatacza krąg i powtarza się historia
Sprzed osiemdziesięciu lat pojmanych na śmierć tych
Którym przydarzyło się urodzić po złej stronie barierki
Ignoruje się jawne okrucieństwa i wołanie o pomoc.

To między innymi z tym tekstem wiąże się hasło, które widnieje na sprzedawanych przez zespół koszulkach i naszywkach: „Nikt nie jest nielegalny”.

Obserwujemy konsekwencje prawicowej propagandy i społeczne przyzwolenie na to, co dzieje się na naszych oczach, żyjąc w Rosji, gdzie neonazistowskie gangi i skrajnie prawicowe organizacje były bardzo silne od późnych lat dziewięćdzieiątych do 2010 roku. W tym czasie miało miejsce mnóstwo brutalnych ataków na imigrantów, ludzi innego koloru skóry czy nawet hip-hopowych i punkowych dzieciaków, postrzeganych przez prawicowych ekstremistów jako adwersarzy obcej kultury. Kilku naszych znajomych i przyjaciół zostało zabitych, musimy więc głośno wyrażać swój sprzeciw wobec przemocy i dyskryminacji.

Bilety na koncerty Moscow Death Brigade podczas tegorocznej trasy koncertowej, promującej nową płytę po Europie, zostały na długo wcześniej wyprzedane m.in. w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Berlinie, Monachium, Dreźnie, Brnie, Bratysławie, Wiedniu, Bolonii i Turynie. Zespół zapewnia niepowtarzalną atmosferę rosyjskiego undergroundu, pokazując, jak ważny jest bunt przeciwko rosnącej w siłę neonazistowskiej ideologii i łamaniu praw człowieka nie tylko w Rosji. Być może w tym tkwi tajemnica sukcesu Moskiewskiej Brygady Śmierci w Europie, która z dnia na dzień coraz bardziej brunatnieje.

 

Źródła: https://www.magazine.awayfromlife.com, http://massmovement.co.uk, https://web.facebook.com.

Fot. Moscow Death Brigade na koncercie w Krakowie (Klub Warsztat, 25.09.2018), @onemanphoto (Zgoda na wykorzystanie fotografii) https://www.facebook.com/onemanfoto/?_rdc=1&_rdr


Powrót
Najnowsze

Rewolucja mentalna w Armenii

11.12.2018
Jan Brodowski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Plebiscyt na najlepszą historyczną książkę 2018 roku

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Armenia: Ostateczne zwycięstwo „aksamitnej rewolucji”

10.12.2018
Kacper Ochman
Czytaj dalej

Żegnamy Ludmiłę Aleksiejewą

09.12.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Oświadczenie Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa

09.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Premiera książki „Buran. Kirgiz wraca na koń"

07.12.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu