Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Niedoskonała pamięć
2018-06-18
Maxim Rust

Żydzi dwukrotnie zostali wykreśleni z historii Białorusi – w sensie biologicznym przez nazistów oraz w symbolicznym przez radziecką propagandę. W ostatnim czasie w białoruskiej pamięci jest dla nich jednak coraz więcej miejsca.

Podczas wojny na terytorium Białorusi według różnych szacunków zostało zamordowanych od 700 do prawie 900 tysięcy Żydów. Zabijani byli nie tylko w obozach, ale i w ponad 250 gettach. Holokaust na Białorusi nadal pozostaje stosunkowo słabo zbadanym tematem, w którym jest dużo białych plam”. Największe wysiłki w zbadaniu ludobójstwa Żydów na Białorusi czyni nie państwo, a białoruskie NGO, zagraniczne ośrodki oraz organizacje żydowskie.

 

Wykreśleni dwukrotnie

W okresie powojennym w całym ZSRR kwestia Holokaustu z przyczyn politycznych i ideologicznych pozostawała tematem tabu. Sama II wojna światowa była kluczowym wydarzeniem w radzieckiej historiografii i taki status zachowała również w narracji historycznej niepodległej Białorusi. Podejście do tego konfliktu na Zachodzie i na Białorusi jest jednak różne.

II wojna światowa nad Świsłoczą nie jest opisywana jako ogólnoświatowy konflikt z lat 1939-1945, a jako Wielka Wojna Ojczyźniana, tocząca się w latach 1941-1945. Mit owej wojny w dużej mierze kształtował politykę historyczną i pamięć radzieckiego społeczeństwa (samo upamiętnienie wojny w ZSRR zaczęło się dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych – na przestrzeni pierwszych dwóch dekad powojenna trauma kazała przemilczeć wiele jej aspektów). Właśnie ta radziecka wizja wojny w znacznym stopniu przetrwała we współczesnej Białorusi (od tej narracji odeszła już na przykład oficjalna Ukraina).

Zagadnienie Holokaustu i ludobójstwa innych narodów na terenie Białorusi pozostaje oddzielnym tematem. Radziecka narracja nie pozostawiła miejsca na genocyd Żydów, ponieważ wszystkie tutejsze ofiary miały być członkami „narodu radzieckiego” albo „mieszkańcami Białorusi”. Takie podejście dominowało również w oficjalnej białoruskiej kulturze pamięci przez dłuższy okres po odzyskaniu niepodległości. Jeszcze do niedawna w większości podręczników do historii samo pojęcie „Holokaustu” albo nie występowało w ogóle, albo było używane w ogólnym kontekście przebiegu wojny w BSRR.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat sytuacja zaczęła się poprawiać – Holokaust na Białorusi stał się odrębnym tematem badań, powstają miejsca pamięci poświęcone stricte zagładzie Żydów. Natomiast oficjalna historiografia nie jest jeszcze gotowa na poruszenie niektórych bardzo ważnych i drażliwych tematów. Fakt, pierwszy nieoficjalny pomnik zagłady Żydów o nazwie „Jama” powstał tuż po wojnie na terenie mińskiego getta, przetrwał on do dziś i obecnie jest oficjalnym miejscem pamięci. Nie zmienia to jednak faktu, że zdaniem badaczy Żydzi dwukrotnie zostali wykreśleni z historii Białorusi – w sensie biologicznym przez nazistów oraz w symbolicznym przez radziecką propagandę.

 

Obóz za hałdą śmieci

Skąd bierze się taki problem z pamięcią Holokaustu we współczesnej Białorusi?

Po pierwsze, podczas wojny zginęło od 25 do 30 procent mieszkańców BSRR, a taka trauma pozostaje w zbiorowej pamięci na dziesięciolecia. Dlatego w przypadku niezupełnie przepracowanego doświadczenia wojny mogłoby być problematycznym wyodrębnienie z całości narodu białoruskiego jeszcze jednej grupy – Żydów. Do dnia dzisiejszego hasło „na Białorusi zginął co czwarty” zna każdy uczeń. Ale na przyjęcie do wiadomości faktu, że wśród owychco czwartych” byli również Żydzi, Białoruś wydaje się być nie do końca gotowa.

Po drugie, na początku lat dziewięćdziesiątych wydawało się, że podejście do badania II wojny światowej, w tym Holokaustu na Białorusi, ulegnie zmianie. Tak się jednak nie stało: białoruskie władze i oficjalna historiografia przejęły prawie bez modyfikacji radziecki paradygmat „mitu Wojny”. Było to użyteczne w prowadzeniu polityki „resowietyzacji” pamięci, która zaczęła się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych i miała służyć konsolidacji obecnego reżimu. Dlatego to Wielka Wojna Ojczyźniana 1941-1945 nadal pozostaje w zbiorowej świadomości najważniejszym wydarzeniem XX wieku. Mity „wielkiego zwycięstwa” oraz „poświecenia i ofiary Białorusi” w wojnie nadal są bardzo istotnym składnikiem tożsamości wielu Białorusinów.

Pamięć historyczna Białorusinów o Holokauście i wojnie nie uwzględnia innych aspektów tych wydarzeń: nie tylko bohaterstwa i waleczności, ale też zniszczeń, setek tysięcy tragicznych historii, strachu i chaosu. Tymi tematami zajmują się niezależni badacze i historycy, ale niektóre zagadnienia nadal pozostają tematami tabu, na przykład kolaboracja z nazistami czy przestępstwa partyzantów i radzieckich wojsk. Ich nagłośnienie mogłoby podważyć mit Wielkiego Zwycięstwa. Nawet obecnie w oficjalnej narracji podczas uroczystości państwowych kwestia Holokaustu jest najczęściej umiejscawiana w szerszym kontekście ludobójstwa Słowian.

Ciekawym przykładem pamięci o zagładzie Żydów na Białorusi jest wieloletni problem z ustanowieniem monumentu w miejscu byłego obozu zagłady Mały Traścianiec pod Mińskiem. Jeśli logikę działania władz w stosunku do na przykład ofiar radzieckich represji politycznych (temat ten niemal nie istnieje w oficjalnym dyskursie) można zrozumieć, to kuriozalnym wydaje się kłopot z uszanowaniem pamięci ofiar tego obozu. Obóz zagłady Traścianiec został założony w 1941 roku i był największym tego typu miejscem na okupowanych terenach ZSRR. Małą tablicę upamiętniającą postawiono niedaleko obozu jeszcze w czasach radzieckich, natomiast pierwszą cześć prawdziwego monumentu-memoriału otwarto dopiero latem 2015 roku. Takie postępowanie władz kłóci się z mitem Wielkiego Zwycięstwa i wskazuje na to, że nawet własna tragiczna historia okresu wojny jest traktowana wybiórczo i instrumentalnie. Tak długa, siedemdziesięcioletnia droga do otwarcia memoriału wynikała z różnic w interpretacji historii wojny pomiędzy oficjalną historiografią a niezależnymi historykami. Jeszcze do niedawna teren obozu był prawie niewidoczny, ponieważ zasłaniało go znajdujące się tuż obok miejskie wysypisko śmieci.

 

Progres i restauracja w Kuropatach

W ciągu ostatniej dekady na Białorusi znacznie poprawiły się format i jakość polityki historycznej. Niezależni historycy mają więcej swobody w prowadzeniu swoich badań, a oficjalna historiografia zaczyna inaczej traktować niedaleką przeszłość, podchodząc do kwestii radzieckiej spuścizny i doświadczenia wojny bardziej z perspektywy jednostek i grup etnicznych, a nie z pozycji „poświęcenia narodu radzieckiego”.

Badania nad Holokaustem też się zmieniły. O ile pod koniec XX wieku miejsc pamięci i monumentów poświęconych stricte Zagładzie Żydów na Białorusi było tylko kilka, o tyle teraz liczba takich obiektów, które powstały ze wsparciem władz, zbliża się do setki.

Zmienia się również oblicze miejsc pamięci o Holokauście. Wcześniej pomniki powstawały zgodnie z kanonami radzieckiego monumentalizmu, a teraz projektuje się coraz więcej kompozycji zgodnie ze współczesnymi tendencjami w sztuce i architekturze. Na Białorusi nadal brakuje jednak instytucji, któa byłaby poświęcona Holokaustowi.

***

O ile widzimy pozytywne zmiany w kwestii pamięci o Zagładzie na Białorusi, o tyle nie możemy tego samego powiedzieć o białoruskiej polityce pamięci jako takiej. Na początku czerwca pięćdziesiąt metrów od uroczyska Kurapaty pod Mińskiem – miejsca masowych mordów stalinowskich represji z lat trzydziestych – otwarto nową restaurację… Do rzetelnego i wielowymiarowego przepracowania swojej własnej i często tragicznej przeszłości, w tym tematu Holocaustu, przed Białorusią jeszcze długa droga.

Maxim Rust jest białoruskim politologiem i badaczem elit politycznych, w roku akademickim 2017/18 stypendysta „Programu Stypendialnego im. Konstantego Kalinowskiego – staże”.

Fot. Adam Jones from Kelowna, BC, Canada (cc by-sa 2.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Zagrożenie od morza

10.08.2018
Paweł Kost
Czytaj dalej

Dżihadyści nie chcą wojny

08.08.2018
Zbigniew Rokita Marcin Mamoń
Czytaj dalej

Historiozofia nieustającej walki

02.08.2018
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Kwestia karelska

30.07.2018
Juliusz Dworacki
Czytaj dalej

Wojna o ukraińską tożsamość

27.07.2018
Paweł Kost
Czytaj dalej

Grant dla polskich dziennikarzy

25.07.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu