Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Demokratyzacja Rosji to mrzonki
2010-12-02
Katarzyna Pisarska
Przygotowany przez polsko-rosyjską grupę ekspertów raport trudno nazwać dokumentem o charakterze strategicznym. Planowanie strategiczne jest bowiem procesem nakierowanym na określenie i realizację wspólnie uzgodnionych dla instytucji lub państw celów. Choć za wspólny cel można uznać modernizację Federacji Rosyjskiej, to w dokumencie nie przedstawiono żadnego planu jego realizacji, na który w przewidywalnej perspektywie czasowej mogłaby przystać sama Rosja.

Po pierwsze, raport zakłada, że Federacja Rosyjska, realizując swój plan „modernizacji” państwa, zaakceptuje i wdroży fundamentalne dla Unii Europejskiej wartości, takie jak poszanowanie zasad demokracji i praworządności, w tym praw własności, praw człowieka i wolności obywatelskich. Rozgonienie przez OMON latem tego roku kilku manifestacji opozycyjnych czy tajemnicze śmierci kolejnych niezależnych dziennikarzy oznaczają tylko tyle, że zapewnienia Dmitrija Miedwiediewa o oparciu planu modernizacji Federacji Rosyjskiej na wartościach demokratycznych to mrzonki. Koncepcja modernizacji FR w zamyśle jej twórców ma na celu umocnienie globalnej pozycji państwa poprzez odwołanie się do mocarstwowych tradycji Rosji. Ten cel stoi w sprzeczności z modernizacją państwa w duchu pluralizmu i demokracji.

Po drugie, autorzy raportu przyjmują, że zaproponowanie integracji Rosji z Unią Europejską w formule obranej przez Norwegię i Szwajcarię jest dla Federacji Rosyjskiej rozwiązaniem akceptowalnym, a nawet pożądanym. Zapominają jednak chyba, jak skomplikowanym, długotrwałym oraz wymagającym wyrzeczeń procesem jest włączenie się do wspólnego rynku państwa o poziomie rozwoju niższym niż przeciętna Unii Europejskiej, gdzie jedyną formą pomocy finansowej jest Fundusz Spójności. Uczestnictwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym wymaga podporządkowania się tysiącom regulacji, standardów, ale także kulturze politycznej (w tym kulturze negocjacji i kompromisu) panującej w Unii Europejskiej. To nie Unia Europejska dostosowywała się do wymagań Norwegii czy Szwajcarii, a odwrotnie. Żadne przesłanki historyczne czy polityczne nie wskazują na to, że Federacja Rosyjska nawet przez chwilę rozważałaby podporządkowanie się systemowi regulacji prawnej, na którego kształt nie miałaby bezpośredniego wpływu. Sama realizacja (a raczej jej brak) koncepcji „czterech wspólnych przestrzeni” między UE i FR powinna odwodzić od przedstawiania nierealistycznych postulatów wielokrotnie głębszej integracji.

Po trzecie w końcu, wątpliwe jest również włączenie się Rosji w konkretne inicjatywy związane z Partnerstwem Wschodnim. Jeszcze we wrześniu 2010 roku Konstantin Kosaczew, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy Państwowej, kategorycznie wykluczył możliwość udziału Federacji Rosyjskiej w inicjatywach Partnerstwa Wschodniego. Widział natomiast możliwość opracowania przez obie strony „jakiegoś wspólnego projektu dla krajów położonych między Unią a Rosją”, co w zamyśle miałoby osłabić znaczenie polsko-szwedzkiego projektu. Ponadto większość inicjatyw realizowanych w ramach Partnerstwa Wschodniego jest już zawartych w Partnerstwie dla Modernizacji i nie ma powodów, aby powielać propozycję już skierowaną do Rosjan, tylko pod innym szyldem.

Reasumując, wydaje się, że więcej pożytku przyniosłoby pochylenie się przez autorów raportu nad możliwościami wdrożenia już istniejących programów współpracy, które dziś znalazły się pod parasolem Partnerstwa dla Modernizacji. Do czasu bowiem wypełnienia już istniejących zobowiązań oraz sprostania przez Rosję podstawowemu warunkowi dla pogłębienia wzajemnej współpracy, jakim jest demokratyzacja, trudno poważnie rozmawiać o pogłębionych formatach integracji Federacji Rosyjskiej z Unią Europejską. Na „przezwyciężenie fatalizmu własnego geopolitycznego położenia” musi się zgodzić najpierw sama Rosja. A tej zgody, ani nawet podobnej oceny sytuacji, dzisiaj w Moskwie nie ma.

Katarzyna Pisarska jest dyrektorem Europejskiej Akademii Dyplomacji, adiunktem w Katedrze Administracji Publicznej Szkoły Głównej Handlowej, ekspertem Rady Europy ds. społeczeństwa obywatelskiego na obszarze postsowieckim.

--
Zobacz także:
Andrzej Szeptycki Rosja to nie Norwegia
Sławomir Dębski Długofalowa integracja
Przemysław Żurawski vel Grajewski Retoryczny hołd albo myślenie życzeniowe
Dominik Jankowski Partnerstwo Wschodnie oczami Brukseli
Elżbieta Kaca Dajmy szansę Miedźwiedziowi
Olga Nadskakuła Kropla drąży skałę
Łukasz Adamski  Konfederacji barscy AD 2010

Powrót
Najnowsze

Kaukaz a turecka inwazja w Syrii

17.10.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gazprom – rosyjski gigant na progu zmian

16.10.2019
Marek Budzisz
Czytaj dalej

Warszawa: Tango śmierci. Spotkanie z Jurijem Wynnyczukiem i Bohdanem Zadurą

15.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Donikąd. Podróże na skraj Rosji

14.10.2019
Michał Milczarek
Czytaj dalej

Polskie spory o pamięć. Wizyta studyjna

12.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Miejsca i duchy bułgarskiej pamięci

11.10.2019
Krzysztof Popek Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu