Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Długofalowa integracja
2010-11-29
Ze Sławomirem Dębskim rozmawia Paweł Pieniążek
PAWEŁ PIENIĄŻEK: Jest Pan współautorem i współredaktorem raportu „Partnerstwo Wschodnie i nowy impuls dla stosunków UE-Rosja”, przygotowanego wspólnie przez polskich i rosyjskich ekspertów. Skąd pomysł na taki dokument?

SŁAWOMIR DĘBSKI: Raport został przygotowany na marginesie prac nad utworzeniem w Polsce i Rosji Centrów Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Zastanawiając się wspólnie z Rosjanami nad obszarami, w których istnieje pewien deficyt refleksji, a które mogłyby w przyszłości stać się tematem współpracy obu nowych instytucji, doszliśmy do wniosku, że dialog polsko-rosyjski powinien rozszerzać się stopniowo z obszarów historycznie trudnych na sprawy, które również nie są łatwe, ale dotyczą teraźniejszości albo przyszłości. Za jedną z takich kwestii  uznaliśmy przyszłość relacji Unii Europejskiej z Rosją. Narodził się pomysł, aby wspólnie poszukać odpowiedzi na pytanie, jaką rolę mogłaby długofalowo odgrywać Rosja w integracji europejskiej. Nasz raport jest pierwszą tego rodzaju próbą polsko-rosyjskiej dyskusji eksperckiej o ważnych, strategicznych kwestiach dla całego kontynentu.

O jakiej perspektywie czasowej traktuje Państwa raport?

Dokument dotyczy perspektywy strategicznej. Jest oczywiste, że w najbliższych kilku latach, czyli w perspektywie krótkookresowej, trudno byłoby wyobrazić sobie Rosję w pełni włączającą się w proces integracji europejskiej. Używamy terminu „strategiczne stowarzyszenie”, bo opierając się na dotychczasowych różnych doświadczeniach w integracji, doszliśmy do wniosku, że długofalowo Rosja mogłaby obrać drogę podobną do tej, jaką w procesie integracji europejskiej obrały Norwegia czy Szwajcaria.

Co rozumieć przez określenie „długofalowo”?

Zawsze trudno jest precyzyjnie określić perspektywę długofalową, zależy ona od wielu czynników, także działań samej Rosji, sytuacji w Unii Europejskiej, ale w przypadku naszego raportu to z pewnością okres wykraczający poza jedną dekadę. Pewne rzeczy można by zrobić od razu, na przykład – piszemy o tym w raporcie – Rosja i Unia Europejska mogłyby przestać patrzeć na siebie jak na strategicznych rywali. Szybko można wrócić do sprawy członkostwa Rosji w WTO, negocjacji w sprawie norm postępowania ujętych w Karcie Energetycznej czy też, inspirując się programami Partnerstwa Wschodniego, włączyć Rosję do niektórych z nich. W interesie wszystkich narodów europejskich jest zacieśnienie współpracy, pogłębienie integracji, dołączenie do niej również narodów Europy Wschodniej, w tym Rosji. Skutkowałoby to zwiększeniem poziomu bezpieczeństwa i przyspieszeniem rozwoju całego kontynentu, a więc także zahamowaniem spadku znaczenia Europy w skali globalnej. Rosja mogłaby zacząć odbudowywać swoje zaufanie w Europie Wschodniej i Unii Europejskiej oraz wzmocnić kierunek myślenia, który proponował doradca prezydenta Dmitrija Miedwiediewa Igor Jurgens, czyli zintensyfikować proces integracji europejskiej Rosji, a także rozpocząć wygaszanie konfliktów zewnętrznych. Zdaniem wielu ekspertów, obecnie kraj ten traci czas na spory, które nie mają strategicznego znaczenia, za to hamują jego rozwój. My myślimy podobnie – Rosja nie powinna traktować Unii Europejskiej jako rywala, ale próbować odnaleźć własne miejsce w procesie europejskiej integracji.

W raporcie jako przykłady modelu, który Rosja mogłaby rozważyć, pojawiają się Norwegia i Szwajcaria. Państwa  te z różnych przyczyn nie zdecydowały się delegować własnej suwerenności na poziom wspólnotowy w takim zakresie, w jakim uczyniły to państwa integrujące się w Unii Europejskiej. Rosja z pewnością ma nie mniej powodów, aby ostrożnie odnosić się do idei delegowania własnych suwerenności w szerokim zakresie, choćby dlatego, że jest to państwo federalne, biregionalne, należące do Europy i Azji, odgrywające poważną rolę w polityce globalnej, a także ze względu na status mocarstwa jądrowego, starego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ etc. Z tych powodów o integracji Rosji w Unii Europejskiej, nawet w długofalowej perspektywie, mowy być nie może, ale to nie oznacza, że ma stanąć gdzieś z boku i zgodzić się na samoizolację. Wprost przeciwnie – uważamy, że powinna poszukiwać przetartych dróg, stąd teza o modelu podobnym do norweskiego czy szwajcarskiego.

Czyli nie wierzy Pan w realność wszystkich postulatów?

Uważam naszą propozycję za scenariusz realny, pod pewnymi warunkami, o których piszemy. To jest dokument strategiczny, w związku z czym pokazuje pewien sposób i kierunek myślenia. Niektóre jego elementy można wcielać w życie od razu, inne traktować jako ogólną wskazówkę do podejmowania decyzji w najbliższej przyszłości. Zasadę, że Rosja i Unia Europejska będą wspólnie dążyć do harmonizacji modelu rozwoju w skali całego kontynentu, można przyjąć jako kierunkową od razu.

Naszym zdaniem, inicjatywy takie jak Partnerstwo Wschodnie czy Synergia Czarnomorska mogłyby być przez Rosję i inne państwa Europy Wschodniej postrzegane jako służące przyspieszeniu procesu takiej harmonizacji, a więc sprzyjające modernizacji całej Europy Wschodniej. Rosja nie musi widzieć w nich dla siebie zagrożenia, o ile zdecyduje się sama zacieśnić współpracę z UE. Z pewnością w polskim interesie leży doprowadzenie do końca procesu łączenia zachodu i wschodu Europy w jedną całość. To oznacza, że Unia Europejska powinna na ewentualne aspiracje Rosji do znalezienia miejsca w procesie integracji europejskiej odpowiadać pozytywnie. Wskazujemy, że taka zmiana sposobu myślenia o relacjach UE-Rosja jest możliwa.

Nasi rosyjscy koledzy, z którymi pracowaliśmy nad tym dokumentem, również uważają, że to możliwe. Mało tego, uważają to za kierunek dla Rosji atrakcyjny i sprzyjający realizacji strategicznych interesów, w tym modernizacji.

Jeżeli mówimy o sojuszu Rosji z NATO, powinniśmy zastanowić się również, w jaki sposób Rosja mogłaby zbliżać się do Unii Europejskiej skupiającej najwyżej rozwinięte państwa starego kontynentu. Współpraca z takimi państwami bez wątpienia sprzyjałby przyspieszeniu modernizacji Rosji, z kolei doświadczenia państw Europy Środkowej, które już uzyskały członkostwo w Unii Europejskiej, dowodzą, że przyjęcie acquis communutaire jest najlepszym sposobem na szybką modernizację państwa, które miało doświadczenia gospodarki planowej i było państwem totalitarnym.

Określa Pan dokument jako „strategiczny”. To synonim „politycznego”?

Zawiera elementy polityczne, bo zbliżenie się do Unii Europejskiej to decyzja polityczna o strategicznym charakterze, która należy wyłącznie do Rosji. Ale to jest propozycja ekspercka, a nie jest żaden manifest polityczny. Politycy mogą zrobić z tą wizją, co uważają za stosowne. Przedstawiamy propozycję odpowiedzi na pytanie o miejsce Rosji w procesie integracji europejskiej i o jej potencjalny stosunek do tego procesu. To nie musi być stosunek antagonistyczny. Rosja nie musi postrzegać ewentualnych aspiracji Ukrainy, Białorusi czy innych narodów Europy Wschodniej do integracji z zachodnimi instytucjami jako zagrożenia dla siebie.

Oczywiście jest jeden warunek: Zachód również sformułuje dla Rosji atrakcyjną ofertę, która pozwoli temu państwu – jak to dziesięć lat temu powiedział Zbigniew Brzeziński – przezwyciężyć fatalizm własnego geopolitycznego położenia. Wspomniane przeze mnie doświadczenia państw Europy Środkowej są dobrym punktem odniesienia do stworzenia przez polskich i rosyjskich ekspertów takiej wizji. Właśnie to było celem raportu.

Czy czas jego publikacji miał związek z planowaną na 6 grudnia wizytą Dmitrija Miedwiediewa w Polsce?

Oczywiście. Dążyliśmy do tego, żeby z jednej strony pokazać, że planowane utworzenie w Polsce i Rosji Centrum Dialogu i Porozumienia może przyczyniać się do wzmocnienia debaty dotyczącej  współczesności i przyszłości, bo to także są trudne sprawy, którymi nowe ośrodki powinniśmy móc się zajmować. Staraliśmy się dać sygnał, że jest to możliwe, a przeddzień wizyty Dmitrija Miedwiediewa to najlepszy moment.


Sławomir Dębski jest historykiem i politologiem. Członek Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, pełnomocnik ministra kultury ds. utworzenia Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, były dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

--
Zobacz także:
Andrzej Szeptycki Rosja to nie Norwegia
Przemysław Żurawski vel Grajewski Retoryczny hołd albo myślenie życzeniowe
Dominik Jankowski Partnerstwo Wschodnie oczami Brukseli
Elżbieta Kaca Dajmy szansę Miedźwiedziowi
Olga Nadskakuła Kropla drąży skałę
Katarzyna Pisarska Demokratyzacja Rosji to mrzonki
Łukasz Adamski Konfederacji barscy AD 2010

Powrót
Najnowsze

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Program konferencji Polska Polityka Wschodnia 2019

14.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Mołdawia: Upadek egzotycznej koalicji

12.11.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Profesor Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego

12.11.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu