Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Normalizacja stosunków
2010-10-30
Tomasz Kułakowski
Nowe przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim, Centra Dialogu i Pojednania, umowy do podpisania podczas grudniowego spotkania prezydentów – to owoce wizyty w Polsce ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa. Za nieco ponad miesiąc nad Wisłą zjawi się Dmitrij Miedwiediew.

„Reset” w stosunkach polsko-rosyjskich to słowo-klucz w rosyjskim myśleniu o relacjach z Polską. Wielokrotnie używali go dyplomaci w Moskwie, także szef rosyjskiego MSZ. O resecie świadczy częstotliwość wizyt. W tym roku doszło już do kilku spotkań bilateralnych na najwyższych szczeblach – p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego z Dmitrijem Miedwiediewem, Donalda Tuska z Władimirem Putinem i Radosława Sikorskiego z Siergiejem Ławrowem. Szef rosyjskiej dyplomacji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy był w Polsce dwukrotnie. Przedwczorajszy przyjazd to pierwsza z prawdziwego zdarzenia robocza wizyta, która jednocześnie nie była w Polsce wielkim wydarzeniem politycznym, tylko „rutyną”. 

Siergiej Ławrow współprzewodniczył w Warszawie posiedzeniu Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. To formuła spotkań szefów resortów dyplomacji rozszerzona o przedstawicieli ministerstw infrastruktury, gospodarki, kultury i innych. W Łazienkach Królewskich Sikorski i Ławrow rozmawiali o współpracy gospodarczej, przygranicznej i kulturalnej.

Radosław Sikorski ogłosił, że jeszcze w tym roku zostanie otwarte nowoczesne, duże samochodowe przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim Grzechotki-Mamonowo 2 (woj. warmińsko-mazurskie), największe na polsko-rosyjskiej granicy. Nasza część placówki jest gotowa od prawie trzech lat, prace ślimaczyły się po drugiej stronie granicy. Termin otwarcia przejścia odwlekano z miesiąca na miesiąc, ale po mobilizacji najwyższych władz w przyszłym roku będzie tam odprawianych kilka tysięcy aut dziennie.

Współpraca przygraniczna to ważny element polsko-rosyjskiego dialogu. Wspólnym celem obu ministrów jest jak najszybsze wdrożenie umowy o małym ruchu granicznym. Tą formą bezwizowego przemieszczania się już są objęci Białorusini i Ukraińcy zameldowani w pasie do pięćdziesięciu kilometrów od polskiej granicy, a także mieszkańcy Podlasia, Lubelszczyzny i Podkarpacia – z terenów najbardziej wysuniętych na Wschód. Problem umowy z Obwodem Kaliningradzkim polega na planach objęcia małym ruchem całego obwodu, a po stronie polskiej części województwa podlaskiego oraz prawie całej Warmii i Mazur, wraz z Olsztynem. Byłoby to novum w unijnych przepisach i decyzja należy do Brukseli.

– Wydaje nam się, że przekonaliśmy do naszego stanowiska ministerstwa spraw zagranicznych UE. W tych sprawach głos mają jeszcze ministerstwa spraw wewnętrznych, z którymi negocjacje bywają trudniejsze – powiedział w czwartek Radosław Sikorski.

Nieoficjalnie wiadomo, że MSZ i Pałac Prezydencki liczą na to, że Komisja Europejska zgodzi się na wprowadzenie zmian i 6 grudnia prezydenci obu krajów podpiszą w Warszawie stosowny dokument.

Władze mają także nadzieję, że w grudniu uda się sfinalizować powołanie wspólnych instytucji historycznych, tak zwanych Centrów Dialogu i Pojednania. Decyzję o ich powstaniu podjęli 7 kwietnia bieżącego roku w Smoleńsku premierzy Władimir Putin i Donald Tusk. Centra mają być instytucjonalizacją dorobku Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, która zajmuje się „inwentaryzacją problemów” między oboma krajami. A jest ich sporo, by wymienić choćby rozbieżności w interpretacji takich wydarzeń, jak wojna polsko-bolszewicka z lat 1919-1920, kluczowy dla rozpoczęcia II wojny światowej pakt Ribbentrop-Mołotow czy zbrodnie NKWD dokonane na polskich oficerach w 1940 roku. Jak tłumaczył mi jeden z przedstawicieli MSZ, Centra Dialogu i Porozumienia mają zdjąć „historyczne odium” z relacji polsko-rosyjskich, by nigdy więcej przeszłość nie stawała na agendzie rozmów o teraźniejszości i przyszłości.

Instytucje w Moskwie i Warszawie powinny rozpocząć działalność 1 stycznia 2011 roku, zaś stosowną umowę mają podpisać w grudniu prezydenci. Czy się uda?

– Ustawa ma mieć nadany tryb pilny, ale nie wiem, czy tak szybko zdążymy – powiedział Sikorski.

Komitet Strategii Współpracy przygotował co najmniej trzy umowy dwustronne, które w grudniu mają podpisać Dmitrij Miedwiediew i Bronisław Komorowski. Jakie to dokumenty, nie wiadomo, ale można domniemywać, że oprócz porozumienia o uruchomieniu Centrów Dialogu i umowy o małym ruchu granicznym, może to być umowa dotycząca współpracy prawnej. Potrzebę „rewitalizacji” tej sfery współdziałania zapowiadał minister sprawiedliwości. Kiedy Krzysztof Kwiatkowski przyjrzał się dokumentom dotyczącym prawnej kooperacji, był zdumiony, że nic się w tej kwestii nie zmieniło od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. A rosyjska pomoc prawna po katastrofie smoleńskiej była i pozostaje wyjątkowo potrzebna.

Przygotowania do przyjazdu Miedwiediewa trwają. Ma to być kolejny krok w stronę normalizacji stosunków. Jednak jak wyznał mi w nieoficjalnej rozmowie jeden z dyplomatów, polski rząd zdaje sobie sprawę, że jest to polityka „długiego marszu”, do tego kosztowna z powodu nieustannej krytyki ze strony środowisk związanych z PiS. Ale Radosław Sikorski podkreślił ostatnio, że wysoka częstotliwość spotkań polsko-rosyjskich świadczy o dojrzałości i gotowości do trudnego dialogu, mimo „turbulencji” – jak się wyraził.

Polska jest dla Kremla coraz ważniejszym graczem w Europie. Sam Ławrow przyznał w Warszawie, że oczekuje większej współpracy gospodarczej z naszym kraje – w sferze innowacyjności gospodarki i infrastruktury, a także wymiany młodzieżowej z prawdziwego zdarzenia.

Zbliżająca się prezydencja w drugiej połowie 2011 roku to dla Polski szansa na zaprezentowanie się w roli kreatora aktywnej polityki wschodniej, a dla Rosji okazja do pogłębiania dialogu z Unią dzięki efektywnej i pragmatycznej współpracy z Warszawą.

Tomasz Kułakowski
Artykuł ukazał się w dzisiejszym „Dzienniku Polskim”

Polecamy inne artykuły autora: Tomasz Kułakowski
Powrót
Najnowsze

Ukraina – walka o parlament

21.07.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

93 lata temu zmarł Feliks Dzierżyński. W Rosji jego kult jest wciąż żywy

20.07.2019
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Zamiast fait accompli – chaos

18.07.2019
Mariusz Antonowicz
Czytaj dalej

Nadchodząca agonia systemu? Przedterminowe wybory parlamentarne na Ukrainie

17.07.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Zwykły człowiek vs Rosja

16.07.2019
Tomasz Grzywaczewski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Zrzutka na Seferisa

16.07.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu