Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Dzień Zwycięstwa bez Stalina
2010-05-08
Tomasz Kułakowski
– Nie ma przebaczenia dla zbrodni Stalina, których dopuścił się na własnym narodzie – tymi słowami prezydent Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny udowodnił, że odżegnuje się od radzieckiego totalitaryzmu.

Ale obchodzonego dziś i jutro święta sześćdziesiątej piątej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem Miedwiediew nie popsuje. Takiego świętowania Dnia Zwycięstwa, jakie zapowiada się na jutro, jeszcze w Rosji nie było. Takiego pokazu siły, nowych wytworów przemysłu wojskowego, tylu tysięcy żołnierzy z krajów byłego ZSRR i nie tylko, tylu wojskowych muzyków... Przygotowania do parady, która przejdzie przez plac Czerwony, trwały od dwóch lat. Moskwa wydała ponad 115 milionów rubli (ponad 11 milionów złotych) na poprawę miejskiej infrastruktury.

Jutro przez plac Czerwony przemaszeruje ponad dziesięć tysięcy żołnierzy rosyjskich, ze wszystkich formacji, nawet z wojsk kosmicznych Federacji Rosyjskiej. Za nimi w defiladzie pójdą żołnierze z byłych krajów ZSRR, z wyjątkiem nielubianych na Kremlu Gruzinów oraz Mołdawian i Uzbeków, którzy nie przyjęli zaproszenia. Będzie za to reprezentacja polska, która od kilkunastu dni ćwiczy przed paradą. Będą też przedstawiciele koalicji antyhitlerowskiej – Amerykanie, Francuzi oraz Brytyjczycy. Zagra tysiąc dwustu muzyków orkiestrowych. Śmigłowce Mi-8 przelecą nad placem Czerwonym z ogromną flagą Rosji, a samoloty Mig i Su utworzą na niebie liczbę 65.

Rosjanie zaprezentują najnowsze wytwory swojego przemysłu wojskowego: model rakietowego pocisku balistycznego dalekiego zasięgu Topol-M przystosowany do przenoszenia głowic jądrowych, pojazdy zwiadowcze typu Dozor, a także najnowszą, dopracowaną wersję współczesnego przeciwlotniczego zestawu artyleryjsko-rakietowego Pancir-S1.

Parada jest po to, by całemu światu pokazać, że to radziecka wówczas Rosja pokonała III Rzeszę i wyzwoliła Europę spod hitlerowskiego buta, że to Rosjanie są narodem wyjątkowym. W ten sposób myśli przeważająca część elit na Kremlu i rosyjskie społeczeństwo – od Kaliningradu po Władywostok, w jedenastu strefach czasowych.

Jest jednak wyjątek. Od Stalina i radzieckiego totalitaryzmu konsekwentnie odcina się Dmitrij Miedwiediew. We wczorajszym wywiadzie dla rosyjskiej gazety „Izwiestia” uczynił to po raz kolejny. Opowiedział się za zdjęciem klauzuli tajności ze wszystkich dokumentów z okresu II wojny światowej, a także z całego okresu stalinizmu. „Upłynęło już wystarczająco dużo czasu – sześćdziesiąt pięć lat. Naród powinien znać całą prawdę o wojnie” – stwierdził.

Jako jeden z niewielu rosyjskich przywódców nazwał reżim radziecki totalitarnym, wyniszczającym przede wszystkim Rosjan. Miedwiediew podkreślił również, że zbrodnie wojenne nie ulegają przedawnieniu. „Jeśli dzisiaj przymkniemy na nie oczy, to w przyszłości mogą się powtórzyć” – ostrzegł. Wymienił między innymi zbrodnię katyńską, która będzie tematem jego rozmowy z p.o. prezydenta Polski Bronisławem Komorowskim w trakcie dzisiejszego spotkania w Moskwie.

Podczas zaczynającego się dzisiaj święta wyraźnie będzie widać zmianę akcentów – to nie generalissimus był zwycięzcą, lecz młodzi radzieccy żołnierze, którzy setkami tysięcy ginęli na froncie. Proces rewizji stalinizmu trwa od kilku miesięcy.

Jeszcze na początku roku Stalin miał być głównym elementem „kampanii promocyjnej” święta 9 maja. Władze Moskwy chciały umieścić specjalne tablice informujące o roli Józefa Stalina w zwycięstwie w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak Rosjanie nazywają II wojnę światową. Na placu Czerwonym miał zawisnąć gigantyczny portret wodza. Plakatami z wizerunkiem dyktatora miano oblepić całą Moskwę. Władze zrezygnowały jednak z tego pomysłu. Eksperci na Zachodzie oceniają, że uczyniono to pod wpływem zachodnich przywódców, którzy nie chcieli znaleźć się przy wizerunku Stalina. Jednak w Moskwie podkreśla się, że to element przewartościowania rosyjskiej polityki historycznej.

Zmiana akcentów polega na tym, że z polityki historycznej Miedwiediew usuwa elementy kontrowersyjne, a takim elementem był Stalin, dyktator mający na sumieniu setki tysięcy ludzkich istnień. Po tragedii smoleńskiej prezydent Rosji dwukrotnie imiennie wskazał Stalina jako sprawcę mordu katyńskiego. Uczynił to między innymi w Krakowie, po pogrzebie pary prezydenckiej. Podkreślał, że winę za śmierć polskich oficerów w Katyniu ponosi Józef Stalin i jego poplecznicy, co w ostatnich latach nie padało z ust rosyjskich władz, czyli Władimira Putina.

Rosjanie jednoznacznie traktują Dzień Zwycięstwa jako jeden z największych sukcesów w historii nie tylko XX wieku. Według najnowszych badań opinii publicznej Centrum Lewady, 75 procent Rosjan będzie świętowało zwycięstwo dziś, jutro, a także w poniedziałek, który jest dniem wolnym od pracy. Jubileuszową paradę obejrzy prawie 80 procent Rosjan, o 7 procent więcej niż w roku ubiegłym. Według Centrum Lewady prawie połowa respondentów pozytywnie odnosi się do udziału obcych wojsk w defiladzie zwycięstwa nad faszyzmem.

Kult pokonania Hitlera jest w Rosji czymś wyjątkowym i pojawia się w świadomości Rosjan od najmłodszych lat. Urodzeni na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych młodzi ludzie, z którymi rozmawiałem podczas moich podróży nad Wołgę, mówią, że już jako trzylatkowie paradowali 9 maja z balonikami w swoich miastach i miasteczkach. Kiedy byli już w szkole, na lekcje przychodzili weterani, zwykle dziadkowie uczniów, którzy opowiadali, jak przelewając własną krew, przepędzili z terenów „matki-Rusi” hitlerowskich okupantów. Dla dzisiejszych staruszków żyjących w wielkiej nędzy, w czasie II wojny światowej walka toczyła się o być albo nie być ojczyzny, o życie każdego z milionów radzieckich obywateli. Te emocje są przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Mimo konsekwentnej antystalinowskiej retoryki Miedwiediewa, znaczna część Rosjan wciąż pozytywnie ocenia Stalina, nie tylko jako zwycięzcę nad faszystowskimi Niemcami, ale samą postać wodza. Wynika to z fałszowania historii. Konsekwencje istnienia białych plam historycznych są poważne. Większość Rosjan nie wie na przykład, że radzieckie zwycięstwo w Europie Środkowej w 1945 roku było dwuznaczne, bowiem za młodzieńcami w radzieckich mundurach szła ideologiczna armia, by zbudować w Polsce komunizm. Gdy rozmawiam na ten temat z młodymi Rosjanami, nie mogą uwierzyć, że zwycięstwo Armii Czerwonej mogło mieć w sobie jakikolwiek element negatywny. Niektórzy wysuwają nawet oskarżenia, że jesteśmy niewdzięczni, że zapomnieliśmy, kto wyzwolił Polskę. Na tym nie koniec. Rosjanie nie wiedzą także, że Stalin, uznając pakt Ribbentrop-Mołotow, stał się współwinnym wybuchu wojny. Są przekonani, że zakończenie II wojny światowej to wyłącznie ich zasługa. Do katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem większość Rosjan nie wiedziała, że było coś takiego jak zbrodnia katyńska, zaś ci, co słyszeli o mordzie na polskich oficerach, byli przekonani, że to sprawka hitlerowców, a nie NKWD.

Według socjologów, wiara w Stalina i ZSRR wynika z poczucia przynależności do potężnego mocarstwa, które pokonało Hitlera i rządziło światem przez połowę XX wieku. Sam Dzień Zwycięstwa stanowił główną ideologiczną podstawę mocarstwowości i był punktem zwrotnym w dalszym istnieniu imperium radzieckiego. Dlatego tak trudno zmienić mentalność Rosjan, nad czym – jak się wydaje – pracuje Dmitrij Miedwiediew.

Nie wiadomo, dokąd zaprowadzi Rosję nowy prezydent swoimi antytotalitarnymi i antystalinowskimi pomysłami na nową tożsamość. Niektórzy liczą, że wielu Rosjan podejmie próbę rewizji swojej wiedzy o historii, oglądając wielką paradę na placu Czerwonym z okazji sześćdziesiątej piątej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem.

Tomasz Kułakowski

Tekst ukazał się w dzisiejszym wydaniu „Dziennika Polskiego” w Krakowie.

Polecamy inne artykuły autora: Tomasz Kułakowski
Powrót
Najnowsze

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Program konferencji Polska Polityka Wschodnia 2019

14.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Mołdawia: Upadek egzotycznej koalicji

12.11.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Profesor Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego

12.11.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu