Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wojna na wyprzedzenie
2010-06-30
Witalij Portnikow
Rosja i Białoruś są w stanie nowej wojny gazowej. Moskwa wymaga od Mińska natychmiastowego spłacenia długu za gaz. Na początku Mińsk twierdził, że nie ma żadnego długu, ale po jakimś czasie niechętnie potwierdził jego istnienie i zaproponował jego spłacenie barterem. Gdy Rosja nie zgodziła się na takie rozwiązanie, poprosił o odroczenie terminu zapłaty. Gazprom ponownie odrzucił propozycję. Prezes korporacji Aleksiej Miller w całkowitej zgodzie z logiką gazowego memorandum prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa – byłego prezesa rady nadzorczej Gazpromu – uprzedził o stopniowym zmniejszaniu dostaw gazu do sąsiedniego kraju. Jednocześnie mówi się o możliwości przesyłania niezbędnego dla Europy gazu poprzez sieć ukraińską. Premier Rosji Władimir Putin ciągle opowiada, że ukraiński system przesyłu gazu wyczerpał swoje możliwości i konieczna jest budowa podwodnych gazociągów. Po konflikcie z Białorusią niespodziewanie zaczął wspominać, że ukraińskie gazociągi są w pełni dyspozycyjne i można nimi przesyłać i przesyłać...

To nie jest typowa wojna gazowa. Poprzednie były toczone zimą, kiedy wstrzymanie dostaw z Rosji rzeczywiście uderzało w państwa będące klientami Gazpromu i we wszystkich europejskich konsumentów – nie trzeba wyjaśniać, że na wstrzymaniu dostaw gazu dla Ukrainy czy Białorusi nieuchronnie cierpi tranzyt. Jednak latem dostawy gazu są mniejsze i sama blokada gazowa może się okazać nieefektywna, choćby dlatego, że nie ma problemów z ogrzewaniem. Stwierdzenie, że Gazprom domaga się natychmiastowej spłaty należności, byłoby przesadą, bo dług Białorusi nie jest sumą, która poważnie obciąża budżet korporacji-monopolisty. Miedwiediew i Miller mogliby nie stawiać ultimatum, lecz zwrócić się do sądów przewidzianych w rosyjsko-białoruskich kontraktach i poczekać na ich wyrok. Jeśli decyzja o spłacie długu zapadłaby za kilka miesięcy – czyli tuż przed albo w trakcie sezonu grzewczego – to wątpliwe, aby Mińsk odważył się na kłótnie...

Ale Miedwiediewowi i Millerowi nie jest potrzebny ani sąd, ani pieniądze. Obecny konflikt gazowy z Białorusią to wojna na wyprzedzenie. Po pierwsze, Gazprom i rosyjska władza zademonstrowały, że są gotowe działać ostro i nie zamierzają patyczkować się z dłużnikami (to ostrzeżenie dla Białorusi i Ukrainy). Przecież w zimie zużywa się o wiele więcej gazu, a to znaczy, że trzeba wydać więcej pieniędzy, których nie ma. Po drugie, oba kraje tranzytowe zostały przedstawione w niekorzystnym świetle, jako niegodne zaufania. Przy czym w Gazpromie powinni wyciągnąć wnioski z gazowego konfliktu z Ukrainą z marznącą Europą w tle: rosyjski monopolista chciał sprawić wrażenie niestabilności partnera, jednocześnie nie ryzykując własnej reputacji. Ale do tego jest potrzebna roczna, a nie zimowa wojna gazowa... Tym razem nikt nie zmarznie, ale z drugiej strony Europejczycy bez wątpienia będą z niepokojem wspominać, jak to było zimą w czasie rosyjsko-ukraińskiej konfrontacji...

Gazowy konflikt Rosji z Białorusią może mieć jeszcze jeden cel – uboczny, ale ważny. W ostatnim miesiącu prezydentury Wiktora Juszczenki Kijów i Mińsk zaczęły dogadywać się na temat możliwej współpracy. Ta linia jest kontynuowana przez Wiktora Janukowycza. Dla Kijowa dobre stosunki z Mińskiem są ważne także z europejskiej perspektywy: czy ukraińska władza może się domagać poważnego złagodzenia reżimu wizowego z Unią Europejską, jeśli nie rozwiąże problemu granicy z Republiką Białorusi? W Moskwie to rozumieją, dlatego chcą wykorzystać ukraiński system gazociągów jako alternatywę dla systemu białoruskiego, wiedząc, że wywoła to irytację Aleksandra Łukaszenki i nieuchronnie odciśnie się na klimacie ukraińsko-białoruskiej współpracy. A wtedy solidarna polityka tranzytu gazu zostanie pogrzebana jeszcze przed narodzeniem.

Witalij Portnikow

Przełożył Paweł Pieniążek

Polecamy inne artykuły autora: Witalij Portnikow
Powrót
Najnowsze

Kaukaz a turecka inwazja w Syrii

17.10.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gazprom – rosyjski gigant na progu zmian

16.10.2019
Marek Budzisz
Czytaj dalej

Warszawa: Tango śmierci. Spotkanie z Jurijem Wynnyczukiem i Bohdanem Zadurą

15.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Donikąd. Podróże na skraj Rosji

14.10.2019
Michał Milczarek
Czytaj dalej

Polskie spory o pamięć. Wizyta studyjna

12.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Miejsca i duchy bułgarskiej pamięci

11.10.2019
Krzysztof Popek Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu