Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Doktryna ULB – koncepcja Giedroycia i Mieroszewskiego w XXI wieku
2010-07-05
Alaksandr Milinkiewicz*
W końcu lat pięćdziesiątych minionego stulecia Juliusz Mieroszewski oraz Jerzy Giedroyc sformułowali doktrynę geopolityczną, która zawierała się w prostej maksymie: „Nie może być wolnej Polski bez wolnej Litwy, Białorusi i Ukrainy”. Jerzy Giedroyc jako pierwszy zwrócił oczy rodaków na Wschód, w stronę narodów dotąd przez nich lekceważonych, nieobecnych na mapie Europy podbitej przez Związek Radziecki. Redaktor naczelny paryskiej „Kultury” nawoływał do uznania podmiotowości Białorusinów, Ukraińców, Litwinów, udzielenia im pomocy w uzyskaniu niepodległości bez względu na to, czy będą oni w przyszłości lojalni wobec Polski, czy nie. Uznawał bowiem, że sam fakt istnienia niepodległych sąsiadów odsuwa od Polski niebezpieczeństwo ponownego starcia z Rosją.
 
Po 1989 roku Rzeczpospolita zaczęła realizować doktrynę Giedroycia, wspierając dążenia sąsiednich narodów do uzyskania samodzielności politycznej. Nigdy nie zapomnimy, że Polska jako jedna z pierwszych uznała niezależność Białorusi, a stosunki polityczne nawiązała na długo przed uzyskaniem przez nasz kraj niepodległości.
 
Od tego czasu minęło ponad dwadzieścia lat. Polska i Litwa zostały członkami Unii Europejskiej oraz NATO. Ukraina rozwija się jako samodzielne państwo i tylko na Białorusi wciąż trwa walka o demokrację i prawdziwą suwerenność. Można by pokusić się o stwierdzenie, że doktryna Giedroycia już się zdezaktualizowała, ja jednak uważam, że tak nie jest. Testament Jerzego Giedroycia nie utracił swego znaczenia, a jego doktryna musi być wpisana w szerszy, europejski kontekst.

Zapewnienie niepodległości nie tylko Ukrainy i Białorusi, ale również Mołdawii, Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu, wspieranie demokracji w tych krajach jest niezbędne dla zagwarantowania pokoju w Europie, wyeliminowania całkowicie przestarzałej rywalizacji mocarstwowej. Nie możemy bowiem dopuścić, aby w dzisiejszej Europie, jak w XIX wieku, duże kraje narzucały swoją wolę małym, dzieliły region na strefy wpływów. Nie możemy również dopuścić, aby w Europie była stosowana polityka oparta o siłę militarną, by za główny miernik potęgi kraju uważano nie jego rozwój technologiczny, poziom życia obywateli i skuteczność ekonomiczną, lecz liczebność armii. Utrwalenie demokracji, wzmocnienie niepodległości Ukrainy, Białorusi, Mołdawii uczynią niemożliwym rozwój ambicji imperialnych w jakimkolwiek państwie regionu.

My wszyscy – Białorusini, Ukraińcy, Polacy – musimy pamiętać o wspólnocie naszych interesów. Bez wsparcia Polski niemożliwy jest demokratyczny rozwój Białorusi i Ukrainy, podobnie jak bez wolnych i demokratycznych Ukrainy, Białorusi, Mołdawii nie będzie silnej, pokojowej Europy, a głos Polski w niej nie będzie w pełni zauważony. Jak nakazywał nam redaktor naczelny „Kultury”, musimy zrezygnować ze zwalczających się nawzajem nacjonalizmów, ksenofobii, pozbyć się starych krzywd w imię pokoju, wolności i dobrobytu.

Mówiąc o doktrynie Giedroycia, nie wolno zapominać, że nie była ona w gruncie rzeczy antyrosyjska. Redaktor naczelny „Kultury” nie chciał banalnie odgrodzić się od wschodniego sąsiada Polski „kordonem sanitarnym” z nowo powstałych państw. Giedroyc stwarzał swoją doktrynę z myślą o „innej Rosji” – wolnej i demokratycznej. Wierzył bowiem, że jest ona możliwa, widział ją w odważnych obrońcach praw człowieka, myślicielach, artystach. Miejmy nadzieję, że demokratyczna i rozwinięta gospodarczo Białoruś oraz dynamicznie rozwijająca się Ukraina dadzą rosyjskiej władzy i rosyjskiemu społeczeństwu szansę zrozumienia, że stosunki pomiędzy państwami mogą bazować na zasadach równości, a relacje między władzą a społeczeństwem mogą i muszą być bardziej otwarte i sprawiedliwe. Pozytywny przykład innych narodów wschodniosłowiańskich może inspirować rosyjskich obywateli do demokratycznych przemian we własnym kraju. Świat może i musi zmienić się na lepsze. Wierzył w to Jerzy Giedroyc w czasach zimnej wojny, i my też musimy w to wierzyć.


* Alaksandar Milinkiewicz – lider białoruskiej opozycji, honorowy członek Związku Polaków na Białorusi, doktor nauk przyrodniczych. Laureat przyznawanej przez Parlament Europejski Nagrody Sacharowa (2006) oraz Nagrody Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego „Rycerz Wolności” (2007).

Tekst ukazał się w "Komentarzu Międzynarodowym Pułaskiego: Doktryna ULB – koncepcja Giedroycia i Mieroszewskiego w XXI wieku".

Powrót
Najnowsze

Kaukaz a turecka inwazja w Syrii

17.10.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gazprom – rosyjski gigant na progu zmian

16.10.2019
Marek Budzisz
Czytaj dalej

Warszawa: Tango śmierci. Spotkanie z Jurijem Wynnyczukiem i Bohdanem Zadurą

15.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Donikąd. Podróże na skraj Rosji

14.10.2019
Michał Milczarek
Czytaj dalej

Polskie spory o pamięć. Wizyta studyjna

12.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Miejsca i duchy bułgarskiej pamięci

11.10.2019
Krzysztof Popek Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu