Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wokół Grunwaldu, czyli po obchodach
2010-07-17
Łukasz Jasina
Sześćset lat to sporo. Tyle właśnie upłynęło ich od bitwy będącej jednym z niewielu elementów tak dawnej historii wciąż obecnym w popkulturze Europy Środkowo-Wschodniej. Każdy, nawet podupadły intelektualnie i materialnie Polak pamięta jej datę – co prawda niektórym pomaga w tym przepis na „grunwaldzki bimber”[1].

Nie licząc ludycznych widowisk, turniejów rycerskich i pikników, oficjalnie świętowaliśmy przez dwa dni – najpierw w Krakowie w gronie polsko-litewskim, później już nieco bardziej kosmopolitycznie na polach Grunwaldu i w Malborku. Ciekawa była lista obecności i nieobecności, ale o tym za chwilę.

Prezydent Litwy Dalia Gribauskaite udowodniła już kilkakrotnie, że jest zdolna do gestów natury historycznej. 11 listopada 2009 roku, podczas warszawskich obchodów Święta Niepodległości, wygłosiła przemówienie po polsku i złożyła wieniec pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego – starannie omijanym przez poprzednich przywódców tego kraju (w tym Valdasa Adamkusa). Teraz bez większego problemu zaakceptowała polonocentryczną wersję bitwy grunwaldzkiej – wieniec złożony wspólnie z Bronisławem Komorowskim na wawelskim sarkofagu Władysława Jagiełły to znaczny postęp w porównaniu z międzywojennymi „sądami” na Jagiełłą-zdrajcą urządzanymi w Kownie. Jagiełło był zresztą na Litwie na cenzurowanym (i często nadal jest). Tam głównym bohaterem jest Witold. Pojednanie w kwestiach historycznych nie rozwiązuje oczywiście współczesnych problemów w stosunkach polsko-litewskich, tym niemniej może cieszyć. Sąsiad najbliższy nam ze względów sentymentalnych był jednocześnie tym, z którym dialog na temat przeszłości był niezwykle utrudniony (i to pomimo wspólnej przynależności do struktur europejskich).
    
W Malborku i pod Grunwaldem było już bardzo międzynarodowo. Poza gośćmi z Krakowa pojawił się tam Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego ks. Bruno Plater oraz głowy państw – Rumunii i Bułgarii. Jednak liczba potencjalnych uczestników spotkania powinna być dłuższa. Zdaję sobie sprawę, że zaproszenie Aleksandra Łukaszenki byłoby nieco kłopotliwe, ale na przykład premier Siarhiej Sidorski mógłby być bardziej strawny. W końcu znaczna część terytorium Wielkiego Księstwa to obecna Białoruś.

Nie dojrzałem także przywódcy autonomicznego Tatarstanu, a przecież posiłki ze Złotej Ordy (za której spadkobiercę można uznać republikę ze stolicą w Kazaniu) podobno przyczyniły się do rzeczonego zwycięstwa. W Rosji istnieje zresztą ciekawy mit historyczny dotyczący roli pułków ze Smoleńska w bitwie grunwaldzkiej – miała ona zostać wygrana właśnie dzięki nim (ostatni peerelowski marszałek Sejmu Roman Malinowski wspominał, że  podczas wizyty w Smoleńsku dostał od gospodarzy ciekawą nauczkę – gdy wyraził pragnienie odwiedzenia Katynia, otrzymał album opisujący bitwę pod Grunwaldem jako wygraną przez smoleńskie oddziały). Nie drążmy jednak tego wątku. Nazwa „Smoleńsk” i bez niego pojawiała się w tym roku w naszym dyskursie zbyt często.

Międzynarodowa obsada obchodów była więc lekko przypadkowa, a przemówienia Bronisława Komorowskiego nie odbiegały zbytnio od standardów. Pojawiło się w nich i wspólne dochodzenie do Unii Lubelskiej, i pojednanie po latach, i duma z osiągniętych celów. Po raz pierwszy od lat podkreślona została natomiast „polskość” Prus – poprzez przywołanie polskiej przeszłości Malborka (co warto przypomnieć, dłuższej od krzyżackiej). Cieszy jednak fakt, że Grunwald nie jest już zdarzeniem wyłącznie polsko-niemieckim. Czas pokaże, jak potoczą się dalsze losy jednego z ciekawszych mitów narodowych. Osobiście obstawiam dalszą folkloryzację. Może to i dobrze...


Łukasz Jasina

[1] 1410, czyli 1 kilogram cukru, 4 dekagramy drożdży i 10 litrów wody.

Powrót
Najnowsze

Kaukaz a turecka inwazja w Syrii

17.10.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gazprom – rosyjski gigant na progu zmian

16.10.2019
Marek Budzisz
Czytaj dalej

Warszawa: Tango śmierci. Spotkanie z Jurijem Wynnyczukiem i Bohdanem Zadurą

15.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Donikąd. Podróże na skraj Rosji

14.10.2019
Michał Milczarek
Czytaj dalej

Polskie spory o pamięć. Wizyta studyjna

12.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Miejsca i duchy bułgarskiej pamięci

11.10.2019
Krzysztof Popek Sylwia Siedlecka
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu