Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Samorządność czy groźba separatyzmu?
2013-12-19
Przegląd gruziński Wojciecha Wojtasiewicza

Awantura o samorząd

Gruziński parlament przyjął projekt ustawy o reformie samorządu terytorialnego. Kwestia ta wywołała w Gruzji sporo kontrowersji i zdecydowany sprzeciw przywódcy Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej. Patriarcha Eliasz II uznał, że wzmocnienie gruzińskiego samorządu wywoła tendencje separatystyczne, co w konsekwencji doprowadzi do rozpadu państwa. Część polityków rządzącej koalicji wzięła pod uwagę zgłaszane zastrzeżenia, przez co pierwotny projekt reformy został nieco zmodyfikowany. Inni przedstawicieli Gruzińskiego Marzenia w zdecydowany sposób odparli jednak ataki patriarchy apelując do niego, aby szanował zasadę rozdziału państwa i kościoła oraz „porzucił separatystyczną fobię”. Zdecydowanym zwolennikiem i propagatorem proponowanych zmian jest wchodząca w skład koalicji Gruzińskie Marzenie Partia Republikańska przewodniczącego parlamentu Dawida Usupaszwilego.

Reforma przewiduje bezpośrednie wybory burmistrzów w Kutaisi, Rustawi, Poti, Zugdidi, Batumi, Telawi, Mcchecie, Gori, Achalcyche, Ambrolauri oraz Tbilisi (dotychczas wybory bezpośrednie odbyły się tylko w Tbilisi). Ponadto, w bezpośrednim głosowaniu mają być wybierani szefowie jednostek samorządu (w odpowiednikach polskich gmin i powiatów), których liczba zostanie zwiększona z obecnych 69 do około 200 (ostateczna liczba nie została jeszcze ustalona).

Zmiany mają zacząć obowiązywać od następnych wyborów samorządowych, zaplanowanych na wiosnę przyszłego roku. Kadencje burmistrzów i poszczególnych samorządowych ciał kolegialnych w okresie przejściowym jednej kadencji, mają zostać skrócone z czterech do trzech lat. Pierwotnie zakładano, że wybranych w bezpośrednich wyborach włodarzy poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego będą mogły odwołać większością 2/3 głosów lokalne ciała kolegialne na wniosek połowy ich członków, bądź 20 procent uprawnionych do głosowania obywateli w danym regionie lub mieście. Zdecydowano się jednak odstąpić od tego zapisu w związku z protestami organizacji pozarządowych, które w petycji do władz gruzińskich uznały, że mechanizm będzie wykorzystywany do ograniczania samodzielności i niezależności regionalnych przywódców wybranych w bezpośrednim głosowaniu. W proponowanej reformie nie zostały uregulowane jednak kwestie ordynacji wyborczej do samorządu oraz podziału pobieranych podatków pomiędzy władzami centralnymi i samorządowymi.

Reforma wzmocnienia gruzińskiego samorządu, która nie została zrealizowana w trakcie dziewięcioletnich rządów Zjednoczonego Ruchu Narodowego, spotyka się dziś z poparciem opinii międzynarodowej oraz samej opozycji (deputowani ZRN nie brali jednak udział w głosowaniu w związku z bojkotem prac parlamentarnych i zgłaszali rozliczne zastrzeżenia do proponowanych zmian).

 

Premier Irakli Garibaszwili powołał ponadto dziewięciu nowych gubernatorów, czyli przedstawicieli władz centralnych w regionach. Dotychczas reprezentantów rządu w terenie mianował prezydent, jednak procedura ta uległa zmianie wraz z wejściem w życie nowelizacji konstytucji. Osoby nominowane związane w przeszłości były bądź z byłym premierem Bidziną Iwaniszwilim, bądź ze strukturami siłowymi.

 

Naciski…

Były premier i minister spraw wewnętrznych Wano Merabiszwili oskarżył prokuratora Gruzji o wywieranie na niego nacisków i formułowanie żądań dostarczenia pożądanych przez władze informacji na temat kont bankowych byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego oraz okoliczności śmierci byłego premiera Zuraba Żwanii. Merabiszwili (sekretarz generalny Zjednoczonego Ruchu Narodowego) w trakcie kolejnej rozprawy toczącego się przeciwko niemu procesu przed sądem w Kutaisi powiedział, że został wywieziony z nakrytą głową z więzienia w nocy do nieznanego mu miejsca, w którym czekał na niego prokurator generalny Gruzji. Otar Partskaladze miał straszyć Merabiszwilego, że jeśli nie zechce współpracować z prokuraturą, jego rodzina i przyjaciele również zostaną aresztowani; jeśli zaś zdecydowałby się obciążyć Saakaszwilego, mógłby liczyć na ułaskawienie i zachowanie majątku, którego rzekomo dorobił się w nielegalny sposób. Po dwóch godzinach Merabiszwili miał wrócić do celi.

Prokuratura zaprzeczyła temu, jakoby miała wywierać jakiekolwiek naciski na Merabiszwilego (nie zdementowano jednak twierdzeń o rzekomym spotkaniu Merabiszwilego z Partskaladzem). Sprawę skomentował premier Garibaszwili, który stwierdził, że zarzuty byłego premiera są niepoważne, a jego osobą powinni się zająć psychiatrzy. W jego ocenie Merabiszwili dopuścił się prowokacji, która ma na celu zdyskredytowanie rządu Gruzińskiego Marzenia. Dodał, że zachowanie Merabiszwilego jest podyktowane jego ogromnym strachem w związku z toczącymi się przeciwko niemu procesami sądowymi.

 

Prokuratura postawiła kolejne zarzuty burmistrzowi Tbilisi Gigiemu Ugulawie. Tym razem oskarżony został o zmarnotrawienie blisko 30 milionów dolarów pochodzących z funduszu rozwoju w stołecznym budżecie zarezerwowanych na renowacje starych części Tbilisi. Środki te miały zostać nielegalnie wydane na kampanię wyborczą Zjednoczonego Ruchu Narodowego. Ugulawa uznał oskarżenia za absurdalne oraz za będące kolejnym przejawem politycznej zemsty.

 

Pierwsza wizyta

Premier Irakli Garibaszwili udał się do Baku w swoją pierwszą podróż zagraniczną. W Azerbejdżanie spotkał się z prezydentem Ilhamem Alijewem, z którym skupił się na wzmocnieniu współpracy energetycznej pomiędzy Baku a Tbilisi. Garibaszwili powiedział, że oczekuje napływu zagranicznych inwestycji na poziomie 400-700 milionów dolarów w związku z drugą fazą wydobycia złóż gazu Szah Deniz II w Azerbejdżanie, który od 2019 roku ma popłynąć przez Gruzję i Turcję do krajów Unii Europejskiej (wysyłanych będzie 10 miliardów metrów sześciennych rocznie). Jednym z celów projektu jest zwiększenie przepustowości funkcjonującego od 2006 roku gazociągu Baku-Tbilisi-Erzurum. W Gruzji mają zostać zbudowane również dwie stacje kompresji gazu. W broszurze informacyjnej o projekcie Szah Deniz II zapisano, że inwestycje zagraniczne w Gruzji w związku z jego realizacją wyniosą aż 2 miliardy dolarów i stworzonych zostanie dwa tysiące nowych miejsc pracy.

 

Saakaszwili w Kijowie

Były prezydent Gruzji pomimo tego, że od kilku tygodni nie przebywa w kraju, pozostaje nadal aktywny politycznie na arenie międzynarodowej. W ostatnich dniach pojawił się w Kijowie, aby wesprzeć protestujących na Majdanie. Oświadczył, że triumf Ukraińców będzie oznaczał koniec ery Władimira Putina, a ukraińskie wydarzenia mają ogromne znaczenie dla przyszłości Gruzji. Ponadto Micheil Saakaszwili spotkał się z liderem ukraińskiej opozycji Witalijem Kliczką, którego UDAR ściśle współpracuje z ugrupowaniem Saakaszwilego.

Do wydarzeń toczących się od kilku tygodni na Ukrainie odniósł się również gruziński parlament. Wyraził solidarność z Ukraińcami walczącymi o wolność wyboru, zaniepokojenie względem użycia siły wobec protestujących oraz podkreślił, że ani Rosja, ani żadne inne państwo nie ma prawa ingerować w sytuację wewnętrzną krajów uczestniczących w programie Partnerstwa Wschodniego. Za uchwałą nie głosowali deputowani Zjednoczonego Ruchu Narodowego, którzy uznali, że jej tekst jest zbyt stonowany i nie eksponuje w wystarczający sposób negatywnej roli Rosji w wydarzeniach na Ukrainie. Tekst uchwały wzbudził ogromne emocje na sali plenarnej doprowadzając do bijatyki pomiędzy deputowanymi koalicji i opozycji.

 

W drodze na Zachód

W Brukseli, przy okazji spotkania ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz Komisji Gruzja-NATO, z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym spotkała się szefowa gruzińskiej dyplomacji Maja Pandżykidze. Dyplomaci rozmawiali o sygnowanej przez Gruzję umowie stowarzyszeniowej, sytuacji w pasie przygranicznym separatystycznych republik Abchazji i Osetii Południowej oraz polityce Rosji wobec Tbilisi.

W Brukseli odbyło się również coroczne posiedzenie Rady Współpracy Unia Europejska-Gruzja. Przedstawiciele UE podkreślili, że Gruzja jest liderem Partnerstwa Wschodniego. Pandżykidze zaznaczyła, że priorytetem rządu Gruzji jest podpisanie umowy stowarzyszeniowej do jesieni przyszłego roku.

Kilka dni później w Tbilisi gościła zastępca sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji Wiktoria Nuland, która spotkała się między innymi z prezydentem Giorgim Margwelaszwilim, premierem Iraklim Garibaszwilim, ministrami obrony i sprawiedliwości Iraklim Alasanią i Teą Tsulukiani oraz liderem Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawidem Bakradze, jak również przedstawicielami organizacji pozarządowych. Nuland wyraziła zadowolenie z demokratycznego przebiegu jesiennych wyborów prezydenckich w Gruzji oraz z sygnowania przez Tbilisi umowy stowarzyszeniowej z UE. Poinformowała również, że rząd USA wspiera niepodległość i integralność terytorialną Gruzji oraz podkreśliła ogromny postęp, jaki dokonała Gruzja na drodze zbliżania się do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Wojciech Wojtasiewicz



Polecamy inne artykuły autora: Przegląd gruziński Wojciecha Wojtasiewicza
Powrót
Najnowsze

Energia na Wschód. Polskie plany i ukraińska rzeczywistość

12.12.2019
Wojciech Jakóbik
Czytaj dalej

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu